
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoPodobna impreza odbyła się w Brusach.
Sprzęt wojskowy na wyciągnięcie ręki, punkt rekrutacji wojskowej, paintball i atrakcje dla najmłodszych. Tak było wczoraj (15.08) podczas pikników wojskowych w Sępólnie Krajeńskim i Brusach. W tych dwóch miastach naszego regionu obyły się zorganizowane przez MON pikniki z okazji święta Wojska Polskiego. W Sępólnie Krajeńskim dużą popularnością cieszyły się transporter opancerzony "Rosomak", samobieżny moździerz "Rak" czy wyrzutnia rakiet "Langusta", ale najdłuższa kolejka chętnych była przy czołgu "Leopard".
- Ten sprzęt nie występuje w woj. kujawsko-pomorskim w żadnej jednostce wojskowej, ale jest oblegany ze względu na to, że można po prostu wszędzie wejść, zobaczyć, usiąść za sterami, poczuć się w roli kierowcy tego czołgu, potwora - rzekłbym, bo to naprawdę jest duży tonaż, duży gabaryt sprzętu. Wejść, zobaczyć, porozmawiać i zrobić sobie zdjęcia nawet.
Andrzej Sowa
Mówi Weekend FM podpułkownik Andrzej Sowa z Wojskowego Centrum Rekrutacji w Bydgoszczy.

Słuchaj w: