
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoMa on być zapowiedzią akcji protestacyjnej planowanej na 4 kwietnia.
Zrezygnowali na razie z protestów na ulicy i blokowania dróg. Ale rolnicy z naszego regionu nie składają broni. Odwiedzili dziś (24.03.) biura posłów i senatorów w Bytowie oraz Kościerzynie. Przywieźli ze sobą obornik, który ma być swoistą zapowiedzią akcji protestacyjnej planowanej na 4 kwietnia.
Pod biurem senatorki Anny Górskiej w Bytowie zgromadziło się w niedzielę kilkanaście osób z powiatu bytowskiego. - Chcemy zaznaczyć, że zmienia się forma ogólnokrajowego protestu rolników – mówi Weekend FM Kamil Leszk członek komitetu strajkowego rolników z pow. bytowskiego:
Zmieniamy formę ze strajków ulicznych, demonstracji ulicznych - denerwujących też niekiedy ludzi. A zmieniamy formę przez to, że po prostu zaczynamy prace rolnicze. I musimy to zrobić trochę inaczej. Właśnie dlatego spotykamy się tutaj, żeby teraz zaznaczyć parlamentarzystom, senatorom oraz europosłom, że domagamy się zniesienia zielonego ładu oraz wprowadzenia embarga na sprowadzanie produktów i zbóż z Ukrainy.
Kamil Leszk
Swój sprzeciw i niezadowolenie postanowili wyrazić w niedzielę także rolnicy z powiatów: kościerskiego, kartuskiego i starogardzkiego. Około dwudziestu osób zgromadziło się tu pod biurem poseł do Parlamentu Europejskiego Anny Fotygi. Protestujący przywieźli ze sobą taczkę z obornikiem, którą zabrali również na rynek pod biura poselskie Barbary Nowackiej i senatoskie Anny Górskiej.
- Zebraliśmy się tu, aby dać sygnał naszego niezadowolenia mówi Weekend FM Zbigniew Dysarz jeden z protestujących rolników:
4 kwietnia będziemy odwiedzać biura poselskie. Zapraszamy do dialogu wszystkich posłów, po to żeby zaczęli z nami rozmawiać i spojrzeli na nasze problemy. Oczywiście żeby się bardziej zaangażowali, bo my już naprawdę stoimy pod ścianą. W sumie nie mamy nic do stracenia. Tylko ewentualnie teraz możemy podjąć jakieś działania. Chcemy dialogu, chcemy rozmawiać, ale te rozmowy muszą dać jakieś kornety.
Zbigniew Dysarz
Słuchaj w: