
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij okno"Na szczęście dziecku nic poważnego się nie stało" - informuje policja.
9-latek został zaatakowany przez psa w Udorpiu koło Bytowa. Pies wcześniej uciekł właścicielce. Policjantów zaalarmowała matka chłopca:
- Opowiedział on funkcjonariuszom, że bawiąc się na placu zabaw zauważył biegającego w pobliżu czworonoga. Gdy podszedł bliżej, aby psa pogłaskać, ten ugryzł go w lewą dłoń po czym przewrócił na ziemię szarpiąc za przedramię. Na szczęście dziecku nic poważnego się nie stało. Mundurowi szybko ustalili właścicielkę psa. Kobieta w rozmowie z policjantami potwierdziła, że chwilę wcześniej na swojej ogrodzonej posesji spuściła z łańcucha czworonoga, lecz po chwili straciła go z pola widzenia.
Dawid Łaszcz
Relacjonuje rzecznik prasowy policji w Bytowie Dawid Łaszcz.
Właścicielka psa została ukarana mandatem w wysokości 200 zł. Przypomnijmy że właściciel odpowiedzialny jest za zachowanie swojego czworonoga, także podczas spaceru, kiedy powinien być na smyczy, a ten z ras groźnych - również z kagańcem.

Słuchaj w: