
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoPrzybyli na miejsce niemalże w ostatniej chwili.
Sierżanci sztabowi Milena Grabowska i Kamil Myszka z chojnickiej drogówki uratowali wczoraj życie 40-letniego mężczyzny. Byli na służbie i otrzymali zgłoszenie, że będzie on chciał targnąć się na własne życie. Mężczyzna sam powiadomił o tym, dzwoniąc na numer alarmowy.
Funkcjonariusze przybyli na miejsce niemalże w ostatniej chwili.
- Policjanci zajrzeli przez okna do wnętrza i zobaczyli w jednym z pomieszczeń mężczyznę z paskiem na szyi, który się nie ruszał. Mundurowi, żeby jak najszybciej dostać się do mężczyzny wybili okno, przez które weszli do środka, zdjęli mu z szyi zaciśnięty pasek umożliwiając swobodne oddychanie. Następnie udzielili mu pomocy przedmedycznej i monitorowali jego funkcje życiowe do momentu przyjazdu zespołu ratownictwa medycznego, które zabrało mężczyznę do szpitala.
Justyna Przytarska
Mówi Weekend FM rzecznik policji w Chojnicach Justyna Przytarska.
Tego samego dnia, ale kilka godzin wcześniej, ludzkie życie ratował inny chojnicki patrol. Tym razem chodziło o kobietę, która w jednym z chojnickich parków zażyła dużą ilość tabletek nasennych. Na miejscu policjanci stwierdzili, że ma ona rany na przedramieniu. Ona także trafiła do szpitala.
Policja przypomina, że w chwilach słabości albo jakichkolwiek trudności, z którymi nie możemy sobie poradzić sami, można i trzeba szukać pomocy. Najlepiej nawiązać kontakt ze specjalistami, którzy dyżurują pod numerem telefonu 116 123.

Słuchaj w: