Emocje na spotkaniu dotyczącym budowy spalarni odpadów przy ZZO w Nowym Dworze. "Nie uszczęśliwiajcie nas na siłę" (FOTO)

Spalarnia ma powstać w połowie 2029 roku.

Emocje na spotkaniu dotyczącym budowy spalarni odpadów przy ZZO w Nowym Dworze. Nie uszczęśliwiajcie nas na siłę FOTO
fot. Aneta Czupryniak

Galeria zdjęć, fot. Aneta Czupryniak

  • fot. Aneta Czupryniak
  • fot. Aneta Czupryniak
  • fot. Aneta Czupryniak
  • fot. Aneta Czupryniak
  • fot. Aneta Czupryniak
  • fot. Aneta Czupryniak
  • fot. Aneta Czupryniak
  • fot. Aneta Czupryniak
  • fot. Aneta Czupryniak
  • fot. Aneta Czupryniak
  • fot. Aneta Czupryniak
  • fot. Aneta Czupryniak
  • fot. Aneta Czupryniak
  • fot. Aneta Czupryniak
  • fot. Aneta Czupryniak
  • fot. Aneta Czupryniak
  • fot. Aneta Czupryniak
  • fot. Aneta Czupryniak
  • fot. Aneta Czupryniak
  • fot. Aneta Czupryniak

Profesor z Łodzi przekonywał, że jest bezpieczna i ekonomiczna, a część słuchaczy, że stanowi zagrożenie dla zdrowia - wczoraj (28.01) w chojnickim CEW-ie odbyło się spotkanie dotyczące budowy spalarni odpadów przy ZZO w Nowym Dworze. Instalacja - jak tłumaczył naukowiec z łódzkiej politechniki - ma przynieść korzyść w postaci pozbycia się śmieci niepoddających się recyklingowi, produkcji ciepła, a nawet obniżenia opłaty śmieciowej. Zapewniał, że nie stanowi zagrożenia ani dla środowiska, ani dla ludzi.

- Po pierwsze na całym świecie jest ponad 2,5 tys. spalarni, z czego 1200 w Japonii. Generalnie wymagania dotyczące ochrony środowiska są znacznie bardziej rygorystyczne dla spalarni odpadów, niż dla instalacji opalanych węglem czy biomasą, a więc w związku z tym znacznie mniejsze oddziaływania na środowisko. I kontrola przez ciągły monitoring.

Grzegorz Wielgosiński

Mówił profesor Grzegorz Wielgosiński, dodając, że jak dotąd nie ma dowodów na to, że spalarnie wywołują raka.

A to z kolei był oręż przeciwników.

- Są dowody, że ma to bardzo duży wpływ, może nie osób dorosłych, natomiast jest to bardzo duże zagrożenie dla dzieci.
- Wychodzę na podwórko, widzę wysypisko. Teraz będę na spalarnię patrzył. Wybudujcie sobie u siebie, nie w Lichowach. Nie uszczęśliwiajcie nas na siłę. My nie chcemy jej, od tego trzeba zacząć.

mieszkańcy

Argumentowali mieszkańcy podchojnickich Lichnów.

- Przecież spalarnia, i to niebezpiecznych odpadów medycznych, działa przy bydgoskiej onkologii. Ciepło płynie do obiektów przyszpitalnych - padł kontrargument.

A konkluzja ze spotkania jest taka, że być może trzeba zorganizować wyjazd do którejś z pobliskich spalarni i na miejscu starać się do takiego rozwiązania przekonać mieszkańców.

Przypomnijmy - spalarnia przy ZZO ma według założeń kosztować 166 ml zł brutto. Ma powstać w połowie 2029 roku i rocznie spalać 17 tys. 300 ton odpadów.

Więcej wiadomości w Weekend FM

Wyślij wiadomość

Wyślij wiadomość do DJ-a prowadzącego w Radiu Weekend FM lub działu informacji Radia Weekend i portalu WeekendFM.pl.

Wybrane zdjęcie
Maksymalny rozmiar pliku: 7.00 MB

W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.

Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:

Zamknij okno