
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij okno"Rozmowy z nami tak naprawdę jeszcze się nie rozpoczęły".
- Rozmowy z nami tak naprawdę jeszcze się nie rozpoczęły. Są jakieś pojedyncze próby, ale nie mają odzwierciedlenia w faktach - twierdzą rolnicy z powiatu bytowskiego i dlatego po raz kolejny włączają się w ogólnopolski protest branży rolniczej.
Jutro (20.02.) na ulice Bytowa znów wyjedzie kolumna oflagowanych ciągników.
- Nie możemy biernie czekać, skoro ceny naszych zbóż codziennie spadają - mówi Weekend FM jeden z organizatorów akcji protestacyjnej w powiecie bytowskim Leon Wnuk Lipiński:
- Jest konfrontacja. Tutaj rządzący nie wyciągają wniosków, a się z nami konfrontują przez wpust towarów z Ukrainy, takich dużych ilości, że jest to konieczne, że będą następne etapy, będą blokady miast wojewódzkich, portu, Warszawy czy też granicy. Do tego się przygotowujemy, w tym kierunku prowadzimy rozmowy.
Leon Wnuk Lipiński
O godz. 9.30 rolnicy spotykają się w Mądrzechowie. O 10.00 z kolei zaplanowano przejazd pojazdów przez centrum Bytowa. Oflagowane ciągniki pojawią się m.in. na ulicach 1 Maja, Kochanowskiego, przejadą ulicą Prostą do drogi wojewódzkiej 209 i ulicą Drzymały. Kolumna przejedzie też przez ulice: Dworcową, Wolności i ulicą Wojska Polskiego. Zakończenie akcji nastąpi na rynku, gdzie zaplanowano przemówienia.
Około południa w ścisłym centrum miasta można się więc spodziewać zablokowania ruchu pojazdów.

Słuchaj w: