Ćwiczyli w terenie z użyciem psa tropiącego i drona. Tucholscy policjanci szkolili umiejętności i współpracę z innymi służbami. Scenariusz zakładał, że w więzieniu wybucha pożar, a tę okoliczność wykorzystuje jeden z osadzonych, który w zamieszaniu ucieka z placówki.
- Funkcjonariusze znają personalia i wygląd uciekiniera. Na miejsce zostają skierowane dodatkowe patrole. Przybywa również policyjny pies oraz służbowy dron. Policyjny pies łapie trop i podąża za śladami zbiega. Teren poszukiwań jest bardzo trudny i gęsto zalesiony. Mundurowi wzbijają w powietrze policyjnego drona, dzięki któremu obserwują teren z góry. Policjanci w radiowozach i pieszo przeczesują kolejne metry lasu.
Tak schemat działania policji w zaistniałej sytuacji opisuje Weekend FM rzecznik policji w Tucholi Łukasz Tomaszewski.
Akcja zakończyła się sukcesem. Więźnia - pozoranta w ciągu pół godziny odnalazł policyjny pies Hill wraz z przewodnikiem asp. Michałem Gwiździelem.
Ćwiczenia odbywały się w Ośrodku Szkolenia Służby Więziennej w Suchej.

























