
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoPo tej sytuacji na badania do szpitala zakaźnego w Gdańsku trafił nie tylko zatrzymany mężczyzna, ale też obaj policjanci oraz lekarz i triażysta z chojnickiego szpitala.
Funkcjonariusze nie mieli świadomości, że zatrzymany mężczyzna wrócił z zagranicy i mógł być zarażony koronawirusem - tłumaczy człuchowska policja. To efekt sobotniej (14.03) interwencji domowej w gminie Przechlewo, która zakończyła się na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym chojnickiego szpitala. Dwaj policjanci z człuchowskiej komendy przywieźli tu mężczyznę, który oświadczył, że dopiero co wrócił z Niemiec.
Mężczyzna z gminy Przechlewo zatrzymany do wytrzeźwienia musiał zostać przebadany przez lekarza przed osadzeniem w pomieszczeniu dla osób zatrzymanych. Jest to standardowa procedura i tak było w tym przypadku. O tym, że mężczyzna wrócił z Niemiec i może być zarażony koronawirusem powiedział dopiero lekarzowi podczas wywiadu, a ten powiadomił sanepid, który wdrożył odpowiednie procedury przewidziane w takim wypadku.
Sławomir Gradek
Mówi Weekend FM oficer prasowy człuchowskiej policji Sławomir Gradek.
Po tej sytuacji na badania do szpitala zakaźnego w Gdańsku trafił nie tylko zatrzymany mężczyzna, ale też obaj policjanci oraz lekarz i triażysta z chojnickiego szpitala.
Jak informuje Weekend FM Sławomir Gradek, lekarze w Gdańsku nie zdecydowali się na pobranie próbki do badań na koronawirusa od funkcjonariuszy. "Stwierdzili, że minęło za mało czasu od kontaktu z osobą potencjalnie zarażoną. Ewentualne dalsze kroki mają być podjęte po otrzymaniu wyników badania zatrzymanego mężczyzny" - mówi Weekend FM Sławomir Gradek. Funkcjonariusze zostali odesłani do domu i przebywają w kwarantannie.

Słuchaj w: