
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoDebatę poprzedziła dyskusja i wystąpienie planisty.
W jarze koło Lasku Miejskiego w Chojnicach może powstać zbiornik retencyjny - zdecydowali radni miejscy, którzy podczas poniedziałkowej (24.06.) sesji poparli uchwałę w sprawie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla terenu pomiędzy ulicami Igielską i Rzepakową.
Zdaniem części protestujących przeciw tej uchwale chojniczan, doprowadzi ona również do likwidacji pobliskich ogródków działkowych.
Zanim doszło do głosowania, radna Marzenna Osowicka ze Stowarzyszenia "Głos Chojniczan" złożyła wniosek o usunięcie uchwały z porządku obrad. Większość radnych go jednak odrzuciła.
Wątpliwości protestujących próbował rozwiać Łukasz Piskurewicz z biura planowania przestrzennego, które nowy plan zagospodarowania stworzyło.
- Zmieniając sposób zagospodarowania tego terenu na ZP, czyli tereny zieleni urządzonej i wpisując w planie miejscowym odpowiednią ochronę tego terenu z dopuszczeniem zbiornika retencyjnego moim zdaniem bardziej chronimy ten teren, niż go degradujemy. Jeżeli chodzi o ogrody działkowe, nie wpisujemy w planie miejscowym utrzymania tych ogrodów działkowych, co jednocześnie nie powoduje, że ci mieszkańcy czy użytkownicy zostaną tej możliwości pozbawieni.
Łukasz Piskurewicz
Planista wyjaśniał też, że jego biuro projektowe dopełniło wszystkich niezbędnych formalności i zdobyło wszystkie potrzebne dokumenty, m.in. prognozę oddziaływania na środowisko od Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska oraz zgodę Pomorskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków.
Wystąpienie gościa skomentowała radna Marzenna Osowicka:
- Pan projektant założył zbiornik retencyjny, a więc zniszczenie środowiska naturalnego, historycznego i krajobrazowo-ochronnego, ochronionego przez konserwatora zabytków. Kolejna rzecz: mam rozumieć, że dopuścił i wysłał on do urzędów nakazujących z pełną świadomością zafałszowany oficjalny dokument prognozy.
Marzenna Osowicka
Radna zarzucała również projektantowi, że jego biuro nie wysłało "prognozy środowiskowej" do wojewódzkiego konserwatora zabytków.
Głos w dyskusji zabrał też burmistrz Arseniusz Finster, który wyjaśnił, jaką konkretnie rolę ma spełniać planowany zbiornik retencyjny.
- Mówimy o zbiorniku naturalnym, zapasowym, który będzie retencjonował wodę wtedy i tylko wtedy, kiedy Struga Jarcewska tej wody nie odbierze, czyli kilka albo kilkanaście dni w roku będzie w nim woda, struga obniży natężenie przepływu i wtedy my tę wodę stamtąd zabieramy. Nie ma żadnego zagrożenia.
Arseniusz Finster
Włodarz deklarował też, że nie ma planów rozwiązywania umów o dzierżawę działek znajdujących się między jarem a schroniskiem dla nieletnich.
Dyskusję z udziałem kolejnych radnych ostatecznie uciął przewodniczący rady Maciej Polasik, tłumacząc, że każdy ma już wyrobioną opinię.
Za przyjęciem uchwały zagłosowało ostatecznie 11tu radnych, czterech było przeciw, a pięciu wstrzymało się od głosu.
Słuchaj w: