W jarze koło Lasku Miejskiego w Chojnicach może powstać zbiornik retencyjny - zdecydowali radni miejscy, którzy podczas poniedziałkowej (24.06.) sesji poparli uchwałę w sprawie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla terenu pomiędzy ulicami Igielską i Rzepakową.
Zdaniem części protestujących przeciw tej uchwale chojniczan, doprowadzi ona również do likwidacji pobliskich ogródków działkowych.
Zanim doszło do głosowania, radna Marzenna Osowicka ze Stowarzyszenia "Głos Chojniczan" złożyła wniosek o usunięcie uchwały z porządku obrad. Większość radnych go jednak odrzuciła.
Wątpliwości protestujących próbował rozwiać Łukasz Piskurewicz z biura planowania przestrzennego, które nowy plan zagospodarowania stworzyło.
- Zmieniając sposób zagospodarowania tego terenu na ZP, czyli tereny zieleni urządzonej i wpisując w planie miejscowym odpowiednią ochronę tego terenu z dopuszczeniem zbiornika retencyjnego moim zdaniem bardziej chronimy ten teren, niż go degradujemy. Jeżeli chodzi o ogrody działkowe, nie wpisujemy w planie miejscowym utrzymania tych ogrodów działkowych, co jednocześnie nie powoduje, że ci mieszkańcy czy użytkownicy zostaną tej możliwości pozbawieni.
Planista wyjaśniał też, że jego biuro projektowe dopełniło wszystkich niezbędnych formalności i zdobyło wszystkie potrzebne dokumenty, m.in. prognozę oddziaływania na środowisko od Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska oraz zgodę Pomorskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków.
Wystąpienie gościa skomentowała radna Marzenna Osowicka:
- Pan projektant założył zbiornik retencyjny, a więc zniszczenie środowiska naturalnego, historycznego i krajobrazowo-ochronnego, ochronionego przez konserwatora zabytków. Kolejna rzecz: mam rozumieć, że dopuścił i wysłał on do urzędów nakazujących z pełną świadomością zafałszowany oficjalny dokument prognozy.
Radna zarzucała również projektantowi, że jego biuro nie wysłało "prognozy środowiskowej" do wojewódzkiego konserwatora zabytków.
Głos w dyskusji zabrał też burmistrz Arseniusz Finster, który wyjaśnił, jaką konkretnie rolę ma spełniać planowany zbiornik retencyjny.
- Mówimy o zbiorniku naturalnym, zapasowym, który będzie retencjonował wodę wtedy i tylko wtedy, kiedy Struga Jarcewska tej wody nie odbierze, czyli kilka albo kilkanaście dni w roku będzie w nim woda, struga obniży natężenie przepływu i wtedy my tę wodę stamtąd zabieramy. Nie ma żadnego zagrożenia.
Włodarz deklarował też, że nie ma planów rozwiązywania umów o dzierżawę działek znajdujących się między jarem a schroniskiem dla nieletnich.
Dyskusję z udziałem kolejnych radnych ostatecznie uciął przewodniczący rady Maciej Polasik, tłumacząc, że każdy ma już wyrobioną opinię.
Za przyjęciem uchwały zagłosowało ostatecznie 11tu radnych, czterech było przeciw, a pięciu wstrzymało się od głosu.














