
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoPokłosiem niżu demograficznego będzie redukcja etatów wśród nauczycieli.
Do końca tego tygodnia (tj. do 17.03.) trwa nabór do szkół podstawowych oraz do samorządowych przedszkoli w Chojnicach. Już teraz jednak szacuje się, że, ze względu na trwający od wielu lat niż demograficzny, w tym roku do chojnickich szkół trafi o blisko połowę dzieci mniej, niż opuści mury placówek.
- Odchodzi nam z ósmych klas przeszło 700 młodzieży, a będziemy przyjmować, szacujemy, nie więcej niż 440, może 450, w zależności ile dzieci zapisze się z innych miejscowości, spoza miasta. Samych dzieci urodzonych i zameldowanych na terenie miasta, którzy mogliby do klas pierwszych pójść, jest 372.
Grzegorz Czarnowski
Mówi Weekend FM dyrektor Wydziału Edukacji w chojnickim ratuszu Grzegorz Czarnowski.
Z wyliczeń urzędnika wynika też, że przy tak niskiej liczbie uczniów nieunikniona będzie redukcja etatów nauczycielskich.
- Mam 10 oddziałów mniej, a na 1 oddział potrzeba 1,8 etatu nauczycielskiego, no to można sobie łatwo przeliczyć, że 18 do 20 osób mogłoby stracić pracę. Trochę nauczyciele mieli więcej nadgodzin, niż nawet mogli, teraz spadną na gołe etaty, część ludzi odejdzie w systemie naturalnym, czyli na emerytury.
Grzegorz Czarnowski
Wyjaśnia dyrektor Wydziału Edukacji Grzegorz Czarnowski.
Dokładną liczbę stworzonych oddziałów w chojnickich podstawówkach oraz faktyczną liczbę zredukowanych oddziałów poznamy pod koniec maja.

Słuchaj w: