
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoTo pytanie stawiają radne, a Marcin Szulc zaprzecza.
Rada Gminy Rzeczenica w październiku 2021 roku została poinformowana o utracie głównego klienta przez Zakład Gospodarki Komunalnej, a o zagrożeniach dla spółki wiadomo było już w styczniu. Do takich wniosków doszły Maria Teresa Wyrwicz i Nina Willmetts z Klubu Moja Mała Ojczyzna w Radzie Gminy Rzeczenica.
Radne przeprowadziły kontrole dokumentów ZGK i na tej podstawie nabrały przekonania, że długo przed tym, jak w połowie ubiegłego roku firma West-Pol przestała kupować wodę od spółki, wójt Marcin Szulc wiedział o jej trudnej sytuacji. I pytają dlaczego radni dowiedzieli się o tym z tak dużym opóźnieniem. Wskazują również, że w sierpniu 2021 roku - w czasie posiedzenia Rady Nadzorczej ZGK - wójt miał wręcz odmówić przekazania radnym informacji o sytuacji spółki.
- Na podstawie tych wszystkich dokumentów, które dostałyśmy od pani prezes na nasz wniosek, sformułowaliśmy takich 7 punktów, z których wynika błąd zaniechania informacji rady, zaniechania, zaniechania i mogę tak w kółko. Nie opieramy się na gdybaniu, tylko na faktach napisanych.
Maria Teresa Wyrwicz
Zdaniem radnych także przewodniczący Rady Gminy Rzeczenica wiedział o problemach spółki, zanim dowiedziała się cała rada i nie podzielił się tą wiedzą na czas. Marcin Szulc i Krzysztof Szadziewicz zaprzeczają i przedstawiają konkretne daty.
Wójt gminy Rzeczenica Marcin Szulc odnosi się do kontroli radnych Klubu Moja Mała Ojczyzna w spółce ZGK. I przedstawia daty, które mają odeprzeć stawiane mu zarzuty
"Nie mam sobie nic do zarzucenia. W mojej ocenie przepływ informacji był" - tak wójt gminy Rzeczenica Marcin Szulc odnosi się do zarzutów wypływających z kontroli, jaką radne klubu Moja Mała Ojczyzna przeprowadziły w Zakładzie Gospodarki Komunalnej. Zdaniem Marii Teresy Wyrwicz i Niny Willmetts, włodarz przez kilka miesięcy - od stycznia do października ubiegłego roku - zwlekał z informowaniem radnych o trudnej sytuacji spółki.
Marcin Szulc odpowiada z kolei, że problem sygnalizował już na sesji Rady Gminy Rzeczenica 2 lipca, pierwszej po utracie przez ZGK strategicznego klienta, jaką była firma West-Pol. I w reakcji na to przewodniczący Rady Gminy Krzysztof Szadziewicz wnioskował o zwołanie spotkania radnych z prezes spółki.
- Właśnie z tego wynikała moja odpowiedź na sierpniowym posiedzeniu Rady Nadzorczej ZGK, że "nie ma potrzeby informowania Rady Gminy na tym etapie", bo wiedziałem, że prezes spółki szykuje informację dla radnych. Komisja na ten temat odbyła się 13 września - mówi Weekend FM Marcin Szulc:
- Jest to wszystko i odnotowane w protokole z sesji, była później komisja; że osoby, które przekazały tę informację z kontroli, nie uczestniczyły w tej komisji, to nie mnie już to rozstrzygać, ale wszystkie protokoły plus te informacje załączone wtedy od spółki są w systemie Rada i radni mają do tego dostęp.
Marcin Szulc
Wersję wójta potwierdza w rozmowie z reporterem Weekend FM przewodniczący Rady Gminy Rzeczenica. Marcin Szulc i Krzysztof Szadziewicz mieli w poniedziałek (10.10.) rozmawiać z autorkami kontroli, ale radne odwołały spotkanie. Jak mówi Maria Teresa Wyrwicz, Klub Moja Mała Ojczyzna chce, żeby wnioski z kontroli zostały omówione nie na nieoficjalnym spotkaniu, ale na wspólnym posiedzeniu komisji stałych. Krzysztof Szadziewicz zapowiada, za takie zwoła.

Słuchaj w: