
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoSłuchacze skarżą się na problemy do dostaniem się do punktu wymazowego.
"Zamknięto dojazd do szpitala od strony ulicy Wiśniowej, brak jakichkolwiek oznaczeń, auta błądzą i zawracają na wąskich dojazdach, tworzą się niepotrzebne korki", mówi jeden ze słuchaczy Weekend FM.
- Pacjenci, którzy mają być badani pod kątem koronawirusa zajechać mogą tylko od ulicy Leśnej, jednocześnie była to do wczoraj jeszcze droga przelotowa, którą jeździli okoliczni mieszkańcy i w związku z tym zrobił się bardzo duży bałagan dlatego, że wojskowy, który przyjmuje do badań na koronawirusa stoi od ul. Wiśniowej, ludzie zajeżdżają od Leśnej, nie bardzo jest miejsce, żeby nawet wrócić, jak już się w tamten zaułek niefortunnie ktoś uda, a brakuje jakiegokolwiek oznakowania.
Słuchacz Weekend FM
Z informacji uzyskanych od wiceburmistrza Chojnic wynika, że dojazd do szpitala od strony ulicy Wiśniowej blokowany jest czasowo i z premedytacją: "kolejka aut, czekających na dojazd do punktu drive-thru często blokuje budowane skrzyżowanie i uniemożliwia pracę ekipom budowlanym", tłumaczy Adam Kopczyński.

Słuchaj w: