
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoOd 7 lat było jednym z punktów charakterystycznych dla chojnickiego Parku Wodnego, teraz zniknęło. Co się stało z metalowym "Drzewkiem smoczkowym", które stało tuż obok głównego wejścia na pływalnię?
"Musieliśmy je usunąć ze względu na konieczność dostania się do kanału ściekowego, znajdującego się pod drzewkiem", tłumaczy prezes Centrum Park Chojnice Żaneta Janowicz.
- Planujemy założyć przepływomierz do ścieków. Woda w basenie paruje, a teraz płacimy tyle samo za wodę pobraną, co za oddaną. W związku z tym, że paruje ta woda, to trochę mniej oddajemy do ścieków i chcielibyśmy usystematyzować i przeliczyć dokładnie, że tyle oddajemy, to za tyle płacimy. Drzewko jest schowane, na pewno inicjatywa będzie kontynuowana.
Żaneta Janowicz
Do chojnickiego ratusza trafiło już pismo z wnioskiem o przejęcie "smoczkowego drzewka" i znalezienie dla niego nowego miejsca. "Jeśli to się nie uda, spróbujemy znaleźć dobry punkt w okolicy basenu", dodaje prezes Janowicz.

Słuchaj w: