
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoSpołeczna szkodliwość czynu nie była niska.
AKTUALIZACJA:
Grzywna w wysokości 6 tys. zł, pokrycie wydatków procesowych pokrzywdzonych oraz zapłata kosztów sądowych. Taki wyrok zapadł dzisiaj (28.01) w sprawie radnego Eugeniusza W. Sąd uznał, że oskarżony ukradł właścicielom sklepu w Debrznie co najmniej 9 tys. zł. W akcie oskarżenia była mowa o 30 tysiącach. Sędzia uznał jednak, że potwierdzone dokumentami wizyty i zeznania pokrzywdzonych dają pewną kwotę właśnie takie wysokości. Tym samym treść zarzutu została zmieniona.
Tego typu zdarzeń w tym okresie, który jest wskazany w zarzucie pan W. sklepie Jagódka był dziewięciokrotnie, co najmniej dziewięciokrotnie. Z treści zeznań pokrzywdzonych wynika że każdorazowo zginęły jej pieniądze w kwocie od 1 do 3 tys. zł. Dlatego sąd kierując się zasadą, że wszelkie wątpliwości należy tłumaczyć na korzyść oskarżonego przyjął, że za każdym razem zabierał on w celu przywłaszczenia kwotę nie mniejszą niż 1000 zł.
Czesław Szymanówka
Tłumaczył sędzia Czesław Szymanówka.
Zdaniem sądu dowodem było zarówno przyznanie się do winy Eugeniusza W. podczas zatrzymania, zeznania pokrzywdzonych i policjantów, jak i nagranie z ukrytej kamery z dnia zatrzymania. Sędzia wyjaśnił też, dlaczego nie doszło do warunkowego umorzenia kary.
Stopień społecznej szkodliwości zachowania pana W. trudno uznać za nieznaczny. Oskarżony podejmuje swoje działania w pełni świadomie. Robi to celowo i wykorzystuje ludzi, którzy mu zaufali. O tym, jak negatywny wpływ miało to zachowanie oskarżonego, wynika bezpośrednio i z zeznań pani E. i jej męża. Wzajemnie się obarczali winą, za brak tych pieniędzy. Pani E. powiedziała że mało nie doszło do rozwodu.
Czesław Szymanówka
Uzasadniał sędzia.
Wyrok nie jest prawomocny. Po rozprawie prokurator Jarosław Kurowski poinformował, że wyrok zostanie teraz przeanalizowany. Prokuratura chciała wymierzenia radnemu grzywny w wysokości 8 tys. zł. Oskarżony Eugeniusz W. oraz pokrzywdzeni nie byli obecni na ogłoszeniu wyroku.
WCZEŚNIEJSZA INFORMACJA:
Jest winny kradzieży co najmniej 9 tys. zł i ma zapłacić 6 tys. zł grzywny. Taki wyrok zapadł dzisiaj (28.01) w sprawie radnego powiatowego Eugeniusza W. Samorządowiec był oskarżony o dokonywanie kradzieży na szkodę właścicieli jednego ze sklepów w Debrznie. Sprawa toczyła się przed Sądem Rejonowym w Człuchowie. Sąd uznał, że radny ukradł ze sklepu co najmniej 9 tys. zł. W akcie oskarżenia była kwota 30 tysięcy, ale sędzia Czesław Szymanówka stwierdził, że taką minimalną kwotę można oskarżonemu przypisać bez wątpliwości.
Skazuję go na karę grzywny w wysokości 300 stawek dziennych , ustalając stawkę dzienną w kwocie 20 zł. Na mocy artykułu 63 paragraf 1 Kodeksu karnego na poczet orzeczonej kary grzywny zalicza oskarżonemu okres zatrzymania w dniu 5 czerwca to jest 1 dzień, przyjmując że jeden dzień rzeczywistego pozbawienia wolności, jest równoważny dwóm dziennym stawkom grzywny.
Czesław Szymanówka
Orzekł sędzia Czesław Szymanówka.
Dodatkowo Eugeniusz W. ma zapłacić na rzecz pokrzywdzonej 3690 zł zwrotu wydatków procesowych oraz 640 zł kosztów sądowych. Wyrok nie jest prawomocny. Ani oskarżony, ani pokrzywdzeni nie stawili się na ogłoszeniu wyroku.
Słuchaj w: