
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoJego prawniczka również odmawia komentarza, zasłaniając się tajemnicą adwokacką.
Podejrzany o kradzież złotej bransoletki policjant i zarazem radny miejski z Człuchowa nabiera wody w usta. W rozmowie z reporterem Weekend FM Robert L. nie tylko nie chce odnieść się do zarzutów stawianych mu przez prokuraturę, ale odmawia również odpowiedzi na pytanie czy zamierza zrezygnować z mandatu radnego. Dotąd ustąpił jedynie z funkcji przewodniczącego Komisji Skarg, Wniosków i Petycji i zawiesił członkostwo w klubie "Każdy Jest Ważny".
Sprawa jest w toku, nie chciałbym się na razie w jakiś sposób wypowiadać. Sprawa trwa, czekajmy do orzeczenia sądu i tylko tyle. Nie mogę na ten sposób się nic wypowiadać, mam zakaz, dam do mecenasa numer.
Robert L.
Ucina Robert L.
Jego prawniczka najpierw odmówiła Weekend FM komentarza zasłaniając się tajemnicą adwokacką, a potem telefonicznie udzieliła krótkiej wypowiedzi. Podkreśla, że postępowanie jest w toku i apeluje o powstrzymanie się przed ocenami do czasu jego prawomocnego zakończenia. "Mój klient jest niewinny i będziemy dążyć do wykazania tego w toczącym się postępowaniu" - mówi Weekend FM adwokat Elżbieta Jasieniecka. Przed prokuratorem jej klient przyznał się do zarzutu.
Tymczasem Weekend FM potwierdziło, że komendant wojewódzki policji w Gdańsku wszczął postępowanie, zmierzające do wydalenia Roberta L. ze służby. Trwa też postępowanie dyscyplinarne wobec funkcjonariusza, wszczęte przez komendanta powiatowego policji w Człuchowie.
Podejrzany o kradzież policjant pozostaje zawieszony.
Słuchaj w: