
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoProces jeszcze nie ruszył.
W sądzie znajdzie swój finał sprawa mieszkańca gminy Człuchów, ujętego prawie rok temu przez wolontariuszy Fundacji ECPU Polska, czyli tzw. łowców pedofilów. Prokuratura Rejonowa w Człuchowie oskarżyła go o kontaktowanie się z małoletnimi dziewczynkami, składanie im propozycji seksualnych, prezentowanie treści pornograficznych oraz nakłanianie do spotkania.
Szczegóły w relacji reportera Weekend FM Wojciecha Piepiorki.
Jak ustaliła prokuratura, 43-latek przez rok korespondował w Internecie i dzwonił do - jak sądził - 12-letniej dziewczynki. Nakłaniał ją do poddania się tzw. innej czynności seksualnej. Wysyłał jej też zdjęcia swoich narządów płciowych i prosił o przesłanie własnych. W rzeczywistości była to prowokacja wolontariuszki Fundacji ECPU Polska. W toku śledztwa okazało się jednak, że mieszkaniec gminy Człuchów miał też ofiarę istniejącą naprawdę - nagabywał przez Internet dziewczynkę, która nie miała wówczas ukończonych 15 lat. Składał jej m.in. propozycje odbycia stosunku płciowego, do czego na szczęście nie doszło z uwagi na jej odmowę. 43-latek przyznał się do winy i wyraził skruchę. Tłumaczył, że jego zachowanie spowodowane było nadużywaniem alkoholu. Teraz grozi mu nawet do 15 lat więzienia.
relacja
Biegli uznali, że 43-latek jest poczytalny i może odpowiadać przed sądem. Proces jeszcze nie ruszył. Poczeka nie niego za kratkami, bo odsiaduje wyrok za inne, niepedofilskie przestępstwo.
Słuchaj w: