
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoSytuacji rodziny przyjrzy się teraz dzielnicowy oraz MOPS.
Niebezpieczne zdarzenie z udziałem dwulatka w Bytowie. Świadkowie zgłosili policji, że przez ruchliwą ulicę Gdańską przebiegł chłopiec w samej piżamce i skarpetkach. Za dzieckiem pojechały dwie zaniepokojone kobiety. Ostatecznie udało im się go zatrzymać i zaopiekować do przyjazdu policji.
Policjanci ustalili adres zamieszkania chłopca. W domu zaskoczona wizytą policjantów matka, mimo już wieczornej pory, nawet nie zauważyła, że dwulatka nie ma w mieszkaniu. Zarówno ona, jak i jej partner byli trzeźwi. A do podobnej sytuacji doszło też kilka dni wcześniej. Wówczas w ciągu dnia chłopiec wybiegł z domu i zareagował przejeżdżający kierowca, wzywając patrol policji.
Dawid Łaszcz
Mówi Weekend FM oficer prasowy KPP w Bytowie Dawid Łaszcz.
Sytuacji rodziny przyjrzy się teraz dzielnicowy oraz MOPS.
O obydwu sprawach został poinformowany także Sąd Rodzinny i Nieletnich. Za narażenie dziecka na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia osoba sprawująca opiekę może usłyszeć zarzuty. Za to przestępstwo grozi kara nawet do 5 lat więzienia. Policjanci przypominają, że obowiązek sprawowania opieki spoczywa na dorosłych opiekunach i zaleca im czujność.
Słuchaj w: