W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.

Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:

Zamknij okno [x]

Zamknij okno  X

Reklama

Radio Weekend

Słuchaj on-line:

Słuchaj Radia Weekend

Teraz Gramy (graliśmy wcześniej):

.

.

Na antenie:

.

.

Napisz do nas:

Reklama

GucioBus – przewóz osób i paczek
  • wtorek, 8 czerwca 2021 9:19

Chojnice:

Pion śledczy IPN w Gdańsku prowadzi śledztwo w sprawie ofiar zbrodni w chojnickiej Dolinie Śmierci w styczniu 1945 r. (ROZMOWA)

Jak informowaliśmy już wczoraj w Weekend FM, naukowcom udało się zidentyfikować jedną z osób zamordowanych tu przez Niemców w styczniu 1945 r.

Pion śledczy IPN w Gdańsku prowadzi śledztwo w sprawie ofiar zbrodni w chojnickiej Dolinie Śmierci w styczniu 1945 r. ROZMOWA

Od lewej: dr Dawid Kobiałka i prok. Tomasz Jankowski w chojnickiej Dolinie Śmierci fot. ppm

Wspólne badania pionu śledczego gdańskiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej oraz badaczy związanych z Instytutem Archeologii i Etnologii Polskiej Akademii Nauk prowadzone w chojnickiej Dolinie Śmierci przyniosły pierwsze spektakularne efekty. Mimo, że w styczniu 1945 r. Niemcy po zabiciu swoich ofiar spalili ich zwłoki, aby uniemożliwić identyfikację, udało się ustalić, kim była jedna z osób zamordowanych w tym miejscu. To pochodząca z Grudziądza kurierka Armii Krajowej Irena Szydłowska. O tym odkryciu informowaliśmy wczoraj na antenie Weekend FM. Jej tożsamość ustalono dzięki znalezionej przez archeologów obrączce.

Jest też nadzieja, że uda się zidentyfikować kolejne osoby. Mówi Weekend FM kierujący pracami archeologicznymi w Dolinie Śmierci dr Dawid Kobiałka:

- Zeszłoroczne wyniki badań dają ku temu podstawy. Jak wynika z materiału, który udało nam się pozyskać, ofiary nie były całkowicie rabowane. Na pewno ta obrączka nie jest jedyną, ponieważ już w zeszłym roku udało się jeszcze jedną odnaleźć. Prace nad ustaleniem właściciela, to była obrączka męska, nadal trwają.

Dawid Kobiałka

Tegoroczne prace archeologiczne i ekshumacyjne w chojnickiej Dolinie Śmierci prowadzone są od 1 czerwca do 31 lipca.

Dowiedz się więcej:

Reporter Weekend FM rozmawiał z prowadzącymi badania w chojnickiej Dolinie Śmierci prokuratorem Tomaszem Jankowskim, naczelnikiem Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Gdańsku oraz pochodzącym z Chojnic doktorem archeologii Dawidem Kobiałką z Fundacji Przyjaciół Instytutu Archeologii i Etnologii Polskiej Akademii Nauk.

- W zeszłym roku rozpoczęły się tutaj prace, a w tym roku jest tutaj przedstawiciel IPN. Dlaczego?

- [prok. Tomasz Jankowski] Dlatego, że pan dr Dawid Kobiałka wraz z zespołem archeologów dokonał fascynującego z naszego punktu widzenia odkrycia miejsca egzekucji ponad 100 osób narodowości polskiej. O tym odkryciu my się dowiedzieliśmy i w zakresie właściwości działania naszego pionu śledczego uznaliśmy, że powinniśmy w tym uczestniczyć i nawiązaliśmy współpracę i dlatego tutaj jesteśmy.

- Czyli to jest śledztwo IPN.

- Tak, to jest śledztwo IPN. Przeprowadzamy ekshumacje, w sposób naukowy i z udziałem biegłych z Instytutu Archeologii i Etnologii Polskiej Akademii Nauk, dra Dawida Kobiałki.

- Panie doktorze, to pan zgłosił odkrycie tych szczątków ludzkich?

- [dr Dawid Kobiałka] Dokładnie. Szczątki ludzkie znaleźliśmy 13 czerwca ubiegłego roku. Widzieliśmy, że najprawdopodobniej jest to grób masowy ponad 100 osób, bo tak wynikało to z dokumentów i relacji powojennych i w zeszłym roku po prostu nie byliśmy przygotowani do prac na takim obszarze i w takim kompleksowym wymiarze. Proszę pamiętać, że badania, które prowadzimy w tym roku to są badania, które mają polegać na podjęciu szczątków ludzkich, ale są to spalone szczątki ludzkie. Jak wynika z dokumentów i z naszych zeszłorocznych odkryć, ofiary zostały zamordowane w Dolinie Śmierci, a następnie spalone w celu zatuszowania śladów zbrodni. Szczątki ofiar, które na chwilę obecną wydobywamy, mają wielkość od kilku milimetrów do 2, góra 4 cm. To nie są kości w takim powszechnym rozumieniu, gdzie mamy czaszki, piszczele. To są w istocie prochy ludzkie.

- [prok. Tomasz Jankowski] Chociaż, panie doktorze, nie możemy wykluczyć, że znajdziemy też szkielety w częściowym lub całościowym układzie anatomicznym, bo to pierwszy etap prac archeologicznych, dopiero zaczynamy i o efektach będziemy mogli pewnie powiedzieć dopiero tak za miesiąc.

- Panie prokuratorze, dr Kobiałka przed chwilą mówił, że chodzi o 100, może nieco ponad 100 osób. Ta wiedza jest wynikiem pracy jednego z historyków pionu śledczego IPN?

- [prok. Tomasz Jankowski] Tak, to jest wynik pracy naszego historyka, dra Dariusza Burczyka. Przez ponad miesiąc pracował intensywnie nad archiwaliami, które IPN zgromadził. Na tej postawie ustaliliśmy, że jest to miejsce egzekucji kolumny więźniów z aresztu Gestapo w Bydgoszczy. W wyniku pracy naszego historyka udało się ustalić tożsamość jednej z ofiar, bo obrączka, którą zespół dra Dawida Kobiałki odnalazł w ubiegłym roku na podstawie inicjałów i daty zawarcia związku małżeńskiego na obrączce udało się ustalić tożsamość tej osoby. Naszemu zespołowi udało się już dotrzeć do wnuczki tej ofiary. To jest niesamowita historia, ponieważ nie udało się rodzinie nigdy dowiedzieć, w jaki sposób ich babcia zginęła. Była kurierką AK, jej syn, już niestety nieżyjący, do samego końca próbował ustalić, w jaki sposób jego matka zginęła w czasie II wojny światowej. To się nie udało, więc my się bardzo cieszymy, że jesteśmy w stanie rodzinie przekazać te informacje.

- Ta pani, jak wyczytałem, była z Grudziądza, czyli te osoby, które tutaj zostały zamordowane, to byłby Grudziądz, mieszkańcy Torunia i Bydgoszczy, tak?

- Tak. Pod koniec stycznia 1945 r. były masowe aresztowania i z tych terenów te osoby pochodziły. Niemcy mieli rozkaz z uwagi na zbliżającą się Armię Czerwoną wszystkich więźniów, ewakuować, a jeśli się nie dało ewakuować, to mieli rozkaz zabicia tych więźniów, więc ta kolumna więźniów tutaj właśnie się pojawiła.

- Panie doktorze, pana zespołowi udało się znaleźć tę obrączkę. Czy jest szansa na to, że jest więcej takich artefaktów, dzięki którym będzie można rozpoznać kolejne osoby?

- [dr Dawid Kobiałka] Zeszłoroczne wyniki badań dają ku temu podstawy. Jak wynika z materiału, który udało nam się pozyskać, ofiary nie były całkowicie rabowane. Na pewno ta obrączka nie jest jedyną, ponieważ już w zeszłym roku udało się jeszcze jedną odnaleźć. Prace nad ustaleniem właściciela, to była obrączka męska, nadal trwają. Poza obrączkami odnaleźliśmy przede wszystkim ślady mordu, czyli dowody zbrodni w postaci łusek i pocisków, z rzeczy osobistych są to sprzączki od pasa, guziki, fragmenty spalonych artefaktów, ale są też np. artefakty, które potwierdzają relacje, iż w kolumnie były kobiety. Obrączka kobieca jest tego potwierdzeniem, ale mamy np. odnaleziony fragment klipsa na ucho, czy też fragment srebrnej broszki.

- Panie prokuratorze, zaczęliśmy rozmowę od zapytania o śledztwo. W którą stronę to śledztwo może zmierzać ze względu na to, że sprawcy, jak się domyślam, nie żyją?

- [prok. Tomasz Jankowski] Specyfika pracy pionu śledczego IPN na tym polega, że my prowadzimy tzw. śledztwa historyczne i w 2021 r. prawdopodobnie faktycznie nie będziemy mogli pociągnąć do odpowiedzialności karnej sprawców tej zbrodni, ale nie tylko na tym nam zależy. Zależy nam na tym, abyśmy ustalili mechanizm zadania śmierci, żebyśmy ustalili minimalną liczbę ofiar, chcemy ustalić tożsamość tych osób nie tylko na podstawie artefaktów. Być może uda się przeprowadzić jakieś badania genetyczne i chodzi nam przede wszystkim o to, aby... powiem panu tak: historycy prowadząc swoje badania opierają się przede wszystkim na relacjach świadków i niestety ci świadkowie nie zawsze są wiarygodni, bo część z nich jest świadkami ze słyszenia, część była małymi dziećmi w tym okresie, natomiast my tutaj jesteśmy w stanie ustalić, jak faktycznie było, na podstawie badań naukowych. Na podstawie badań zespołu biegłych kierowanego przez pana dra Kobiałkę będziemy w stanie ustalić sposób, a jaki Niemcy tutaj działali. To może być takim kolejnym etapem przełomu w badaniach nad zbrodniami niemieckimi, więc ja jestem bardzo usatysfakcjonowany, że jesteśmy tutaj wspólnie i prowadzimy te prace.

- Wspominał pan o badaniach genetycznych. Czy to znaczy, że szukają państwo osób, które mogą być potomkami tych zabitych?

- [prok. Tomasz Jankowski] tak, zwróciliśmy się z takim apelem w komunikacie, żeby mieszkańcy Chojnic bądź powiatu chojnickiego, którzy stracili krewnych w tym miejscu bądź nie wiedzą nic o tym, w jaki sposób ich krewni w czasie II wojny światowej zginęli, żeby się do nas zgłosili. Jeżeli na podstawie tych szczątków ludzkich uda się wyizolować profil DNA, oczywiście będzie to bardzo trudne i pracochłonne, to takie prace wykonamy. Zawsze trzeba próbować, więc taki cel jest. Czy zostanie on zrealizowany, to czas pokaże, bo materiał biologiczny, który my tutaj teraz wydobywamy - wyizolowanie profilu DNA z takiego materiału może się okazać bardzo trudne, ale nie niemożliwe.

- Te badania, które pan tutaj prowadzi, trwają drugi rok. Na razie w tym miejscu, gdzie był stos ciałopalny, ale Dolina Śmierci to miejsce, gdzie ginęli nie tylko ci ludzie. Czy jest jakaś szansa na to, że będą w przyszłości prace prowadzone w rozszerzonym zakresie? Bo w 1945 r. ekshumowano tylko nieco ponad 100 osób, a szacuje się, że zabitych tutaj zostało przynajmniej około 500?

- [dr Dawid Kobiałka] Najprawdopodobniej mamy kilka wskazań, według których w Dolinie Śmierci mają jeszcze zalegać szczątki ofiar z jesieni 1939 r. i niewątpliwie będziemy starali się w przyszłości również tę kwestię próbować zbadać, szczątki ofiar odkryć i docelowo przenieść na godne miejsce wiecznego spoczynku, ponieważ Dolina Śmierci, teren zalesiony, częściowo bagienny, łąkowy, to nie jest właściwe miejsce, gdzie te szczątki powinny zalegać.

- Te prace w tym roku potrwają do końca lipca?

- Tak. Plan jest taki, żeby w ciągu 2 miesięcy to miejsce to miejsce zbadać, szczątki ofiar podjąć.

- IPN na pewno przedstawi wyniki swojego śledztwa w najbliższym czasie. Jak to może wyglądać?

- [prok. Tomasz Jankowski] Myślę, że z uwagi na to, że to są połączone prace IPN i Instytutu Archeologii i Etnologii PAN, to wyniki naszego śledztwa i tych badań archiwaliów, uzyskiwania relacji świadków i badań archeologicznych - myślę, że efekt tych prac będzie przestawiony wspólnie przez nasze dwa zespoły, więc to jest kwestia ustalenia z panem drem Kobiałką, kiedy przedstawimy efekt tej naszej pracy. Myślę, że do końca roku najpóźniej, kiedy to, co teraz wykonujemy, zostanie przedstawione w przestrzeni publicznej.

- [dr Dawid Kobiałka] Teren badań jest na chwilę obecną zabezpieczony i prosimy państwa uszanować fakt i nie przychodzić i nie przeszkadzać nam w trakcie prac, ponieważ nasze działania są badaniem miejsca mordu. To jest miejsce, tak, jak każde inne, w którym dokonano morderstwa.

Słuchaj rozmowy:

Rozmowa z Tomaszem Jankowskim i Dawidem Kobiałką

 

Więcej na ten temat:

Zobacz także:

  • niedziela, 28 czerwca 2020 21:54

Chojnice:

Archeologia Doliny Śmierci


Pion śledczy IPN w Gdańsku prowadzi śledztwo w sprawie ofiar zbrodni w chojnickiej Dolinie Śmierci w styczniu 1945 r. (ROZMOWA)
Wszelkie materiały (w szczególności informacje lokalne, zdjęcia, grafiki, filmy) zamieszczone w niniejszym Portalu chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Zabronione jest bez zgody Redakcji Radia Weekend FM/portalu weekendfm.pl wyrażonej na piśmie pod rygorem nieważności: kopiowanie, rozpowszechnianie lub jakiekolwiek inne wykorzystywanie w całości lub we fragmentach informacji, danych, materiałów lub innych treści poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym.

Komentarze do artykułu

Sport:

Reklama

Reklama

Polska i Świat:

Copyright © 2001-2021 Radio Weekend, PETRUS Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością, Korzystanie z portalu oznacza akceptację regulaminu - polityki prywatności - polityki plików cookies
Powiadomienie o plikach cookie Strona korzysta z plików cookies do celów statystycznych. Korzystając z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będą one zapisane w pamięci urządzenia, więcej informacji na temat zarządzania plikami cookies znajdziesz w Polityce prywatności. zamknij