
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoWójt gminy Kęsowo Radosław Januszewski otrzymał jednogłośne absolutorium za wykonanie ubiegłorocznego budżetu, ale wotum zaufania już nie.
Kęsowscy radni poskąpili mu zaufania po tym, jak na czerwcowej sesji wójt przedstawił raport o stanie gminy. Mieli sporo uwag do tego dokumentu. Zarzucili mu m.in. zbytnią powierzchowność.
Część radnych miała wątpliwości co do niektórych prawd, zawartych zapisów, no i tak zagłosowali, jak zagłosowali. Wynik idzie w świat, no i tyle. Jest to wskazówka pewna może dla wójta, żeby cały ten stan gminy opisać może troszeczkę dokładniej, może szerzej, może z jakimiś wskazówkami na temat perspektyw dalszych, jak to się niekiedy stosuje.
Witold Ott
Mówi Weekend FM przewodniczący Rady Gminy Kęsowo Witold Ott. On sam i 6 innych osób głosowało za udzieleniem wotum zaufania wójtowi. To jednak nie wystarczyło, bo przy tej uchwale potrzebna jest większość bezwzględna, czyli w przypadku Kęsowa 8 głosów. I tak, przy trzech nieobecnych i pięciu wstrzymujących się wotum dla wójta Radosława Januszewskiego przepadło.
Ten fakt - zgodnie z ustawą - może mieć znaczenie, jeśli wójt nie otrzyma zaufania rady także w przyszłym roku. Wówczas radni mogą zdecydować o referendum w sprawie odwołania włodarza.

Słuchaj w: