
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoJeszcze dwa tygodnie temu grał na szóstym poziomie rozgrywkowym, a wczoraj (30.08) zadebiutował w pierwszoligowej Chojniczance.
Mowa o Marcinie Rajchu, który wszedł na boisko z ławki rezerwowych we wczorajszym meczu z GKS-em Tychy. Dzień wcześniej Chojniczanka ogłosiła podpisanie rocznego kontraktu z opcją przedłużenia o kolejny rok z tym 20-letnim skrzydłowym. Do tej pory Rajch grał w Wiśle Tczew w drugiej grupie gdańskiej okręgówki.
"To był zupełny przypadek, bo oglądaliśmy mecz rezerw Chojniczanki, a on akurat zagrał bardzo solidny mecz w zespole rywali" - mówi Weekend FM drugi trener Chojniczanki Josef Petřik junior.
- Zauważyliśmy, że tam jest zawodnik bardzo szybki, dynamiczny, zaprosiliśmy go na testy i nam się spodobał. Jest to jeszcze młodzieżowiec.
Josef Petřik
Po raz pierwszy w barwach Chojniczanki zagrał wczoraj także Mateusz Żukowski, który został wypożyczony z Lechii Gdańsk. Zarówno on, jak i Marcin Rajch mają status młodzieżowca. Niedawno do rozgrywek pierwszej ligi zgłoszeni zostali jeszcze dwaj młodzi zawodnicy rezerw Chojniczanki: Artur Szwoch i Stanisław Wędzelewski.

Słuchaj w: