Piłkarze Chojniczanki mają szansę na osiągnięcie największego w historii klubu sukcesu w Pucharze Polski. W ćwierćfinale znaleźli się po raz czwarty, ale ewentualny awans do półfinału byłby osiągnięciem bez precedensu. Żeby tak się stało, nasz drugoligowiec musi dziś (4.03) wyeliminować trzecioligowego Zawiszę Bydgoszcz na jego terenie.
- Wiemy że Chojniczanka dzisiaj jest na poziomie drugoligowym, my jesteśmy w trzeciej lidze i zespół, który gra wyżej zawsze jest faworytem, no to jest normalne. To, że my gramy u siebie to o niczym nie świadczy, to jest po prostu nasz stadion, ale przyjeżdża przeciwnik z wyższej klasy rozgrywkowej.
- To się rozkłada 50 na 50, bo my jesteśmy zespołem z wyższej ligi, Zawisza jest wiceliderem 3. ligi, więc można powiedzieć, że te poziomy są podobne. Taki mały plusik dla Zawiszy, jeśli chodzi o atut własnego boiska, kibiców, ale liczymy też, że liczna grupa naszych kibiców też pojawi się w Bydgoszczy.
Mówili w "Sportowym Weekendzie" w Weekend FM trenerzy obu zespołów: prowadzący Zawiszę, a pochodzący z Bytowa Adrian Stawski oraz szkoleniowiec Chojniczanki Marek Brzozowski.
Początek meczu Zawisza Bydgoszcz - Chojniczanka dziś (4.03) o 17.30.
Spotkanie będziemy relacjonować na żywo w Weekend FM. Ze stadionu w Bydgoszczy będzie nadawał nasz reporter Wojciech Piepiorka.















