
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoMieszkańcy Nadziejewa nie przekonali władz gminy do zablokowania tej inwestycji.
Były spotkania, petycje czy wystąpienia na sesji, ale w Nadziejewie i tak ma powstać biogazownia. Władze gminy Czarne zapaliły zielone światło dla inwestycji oprotestowanej przez mieszkańców. Najpierw uchwalony został plan miejscowy, a teraz burmistrz wydał decyzję środowiskową.
Ta zezwala inwestorowi z Katowic na postawienie obiektu na prywatnej działce w sąsiedztwie PSZOK-u. To ok. 750 metrów od najbliższych domów. Instalacja ma produkować blisko 18 milionów metrów sześciennych gazu na rok. Będzie przetwarzać m.in. gnojowicę, obornik, pomiot kurzy, kiszonki kukurydzy czy odpady rolno-spożywcze. Gmina liczy na przyszłe wpływy z podatków.
Dzisiaj dla nas najważniejsze jest, że chcemy być tym miejscem, gdzie będziemy postrzegani jako gmina, w której wytwarza się energię odnawialną, a jakie będą podatki, jakie będzie zatrudnienie to myślę sobie, że można rozmawiać dopiero później, kiedy to powstanie.
Piotr Zabrocki
Mówi Weekend FM burmistrz Czarnego Piotr Zabrocki. I podkreśla, że w decyzji jest szereg warunków i restrykcji, które wskazały Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Gdańsku, Wody Polskie, sanepid i marszałek. Mieszkańcy mnożyli natomiast argumenty o możliwym hałasie, przykrych zapachach, czy uciążliwym transporcie.
W rachubę wchodzą tylko korzyści finansowe, nic więcej. Nie liczy się w żaden sposób żadne mieszkaniec, nikt nie bierze pod uwagę jak ta gmina będzie wyglądała, jak będzie to lokalizowane, czy ten ruch będzie duży czy będzie mały, czy to ludziom się podoba czy nie podoba. Tutaj tylko stricte wchodzi w rachubę kasa.
Andrzej Potalski
Mówi Weekend FM przedstawiciel mieszkańców sołectwa Andrzej Potalski.
Mają we wsi wiatraki, Punkt Selektywnego Zbierania Odpadów, fermę drobiu, wkrótce w sąsiedztwie mają się rozrosnąć potężne farmy fotowoltaiczne i wiatrowe, a dojdzie do tego jeszcze biogazownia. Mieszkańcy Nadziejewa, w gminie Czarne nie przekonali władz gminy do zablokowania tej inwestycji. Włodarze zapalili zielone światło wbrew woli sporej grupy mieszkańców. Argumentów obu stron wysłuchał reporter Weekend FM Wojciech Piepiorka.
Reportaż Wojciecha Piepiorki
Słuchaj w: