
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoMężczyzna chciał bezpiecznie zainwestować w akcje dużych spółek.
25 tys. euro i niemal 50 tys. zł - tyle przez sztuczkę oszustów stracił 37-letni mieszkaniec gminy Chojnice. Mężczyzna chciał bezpiecznie zainwestować w akcje dużych spółek, a ogłoszenie o korzystnej inwestycji znalazł na jednym z portali społecznościowych. Okazało się, że to podstęp.
Ogłoszenie zostało przygotowane w taki sposób, by wyglądało jak najbardziej naturalnie. Inwestycje rekomendował rzekomo prezydent Polski, co miało wzbudzić pełne zaufanie u odbiorcy. 37-latek kliknął w link, po czym został przekierowany do formularza kontaktowego. Już wkrótce zadzwonił do niego rzekomy analityk finansowy, przekonując że pomoże mu zarobić szybkie i pewne pieniądze na inwestycjach w surowce i akcje dużych spółek.
Magdalena Zblewska
Mówi Weekend FM oficer prasowa policji w Chojnicach, Magdalena Zblewska.
Przez kilka dni pokrzywdzony wykonywał polecenia oszustów: instalował wskazane aplikacje, zakładał konta inwestycyjne i wykonywał przelewy na wskazane rachunki. W zamian dostawał od nich fałszywe potwierdzenia i dokumenty. Zainstalował też zdalny dostęp do swojego komputera, a kontakt z rzekomymi analitykami stracił dopiero, gdy zażądał wypłaty środków.
Słuchaj w: