"Chciałbym, żeby sesje przebiegały tak, jak kiedyś" - mówi burmistrz Chojnic Arseniusz Finster. Taki komentarz to pokłosie zeszłotygodniowych burzliwych obrad, które zakończyły się rezygnacją przewodniczącego Rady Miejskiej Macieja Polasika.
Ma go zastąpić Maciej Bonna. Dla radnych i śledzących sesje nie jest tajemnicą, że obrady są polem do polemik pomiędzy burmistrzem i radnymi z opozycji. Włodarz za gorącą sytuację w radzie częściowo uznaje swoją winę.
Naprawdę chciałbym, żeby sesje przebiegały tak jak kiedyś. Będę za chwilę wspominał Mariusza Brunkę. To nie był łatwy przeciwnik. Ja sobie zdaję sprawę, że też muszę zrealizować dwa kroki do tyłu. Część winy za rezygnację pana Macieja Polasika przypisałem sobie, bo muszę przełknąć ślinę głębiej i czasami trzeba zamilczeć.
Przyznaje burmistrz Chojnic Arseniusz Finster.
Jak podkreśla włodarz, najważniejsze jest skupienie się wyłącznie na omawianych sprawach. Sam deklaruje wolę uspokojenia dyskusji i powrotu do merytoryki.
Dowiedz się więcej:
Po burzliwej zeszłotygodniowej sesji z funkcji przewodniczącego Rady Miejskiej w Chojnicach zrezygnował Maciej Polasik. Obrady są bowiem zdominowane przez polemiki burmistrza i opozycji, nad którymi coraz trudniej było zapanować.
Sytuacja w radzie miejskiej to jeden z tematów rozmowy z Arseniuszem Finsterem. Po godz. 9.00 rozmawiał z nim Stanisław Kamiński:














