
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoNie tylko garaż z zabytkowymi pojazdami.
Nie tylko garaż z zabytkowymi pojazdami. W pożarze przy ulicy Chopina w Tucholi kilka dni temu doszczętnie spłonęła też rodzinna stolarnia z 30-letnią tradycją. Właściciele są załamani, bo była ich jedynym źródłem utrzymania. Tak, jak opisywani przez nas w poniedziałek kolekcjonerzy starych aut, oni także uruchomili publiczną zbiórkę i proszą o pomoc.
Przez te wszystkie 30 lat zawsze były jakieś nowe urządzenia dokupowane, ostatnimi czasy były to również elektronarzędzia. Szacowane straty to jest od 100 do 150 nawet tysięcy złotych. Wszystko, co było wewnątrz, zostało spalone. Zbiórka jest po to, żeby w ogóle jakoś wznowić działalność. Może i się spaliło, ale nie chcemy tego porzucać. Jesteśmy załamani, podenerwowani. Miejmy nadzieję, że ta energia tutaj spowoduje, że po prostu nie porzucimy wszystkiego, nie zamkniemy i tego nie powiemy "ach, dosyć".
Andrzej Jeżewski
Mówi Weekend FM właściciel spalonej stolarni Andrzej Jeżewski.
Sytuacja jest trudna, bo poszkodowani na razie nie mogą wejść do swoich lokali. Na miejscu pracuje biegły z dziedziny pożarnictwa. Straty szacuje też rzeczoznawca.
Link do internetowej zbiórki: https://zrzutka.pl/g4d4hk
Słuchaj w: