Posadzeniem "dębu pamięci" uczczono w Chojnicach ofiary niemieckiego terroru z czasów II wojny światowej. Uroczystość odbyła się dzisiaj (01.08) w Dolinie Śmierci. Rozpoczęła się minutą ciszy w symboliczną godzinę "W", czyli dokładnie w 81 rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego. Chojniccy harcerze, władze i goście upamiętnili ofiary zbrodni pomorskiej oraz mordu z 1945 roku. Ich szczątki odkrył zespół archeologa Dawida Kobiałki podczas badań w 2020 roku.
To była prawda, która zbyt długo pozostawała zakopana w ziemi. Dziś przywracamy tym ofiarom pamięć i imiona. Dziś też zasadzimy drzewo. Dąb, który jest symbolem siły, trwania i nieprzemijającej pamięci. Niech ten dąb pamięci będzie znakiem naszej wdzięczności, pamięci i zobowiązania wobec tych, którzy zginęli tylko dlatego, że byli Polakami.
Mówił prowadzący uroczystość Przemysław Zientkowski.
Z kolei wiceburmistrz Chojnic Adam Kopczyński podkreślił rolę Dawida Kobiałki i innych specjalistów w ocaleniu pamięci o ofiarach.
Dzięki jego badaniom, jego grupy badawczej, grupy archeologów oraz Instytutu Pamięci Narodowej, wiemy jakie były powiązania tych osób, które tutaj zostały zamordowane z Armią Krajową, z powstańcami warszawskimi, których dzisiaj święto, obchody obchodzimy w całej Polsce.
Dziękował wiceburmistrz Chojnic Adam Kopczyński.














