
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoProjekt przygotowało Ogólnopolskie Porozumienie Organizacji Pozarządowych.
Nie meldunek, a obowiązek rejestracji miejsca zamieszkania obywatela - taki pomysł zamierzają forsować u ustawodawcy samorządowcy zrzeszeni pod szyldem stowarzyszenia Ogólnopolskie Porozumienie Organizacji Pozarządowych. Pomysł ten popiera burmistrz Chojnic Arseniusz Finster, ponieważ jest to szansa na poprawę sytuacji finansowej samorządu. Chodzi oczywiście o wpływy z podatków.
- Ważne jest to, żeby chojniczanin, który tutaj zamieszkuje, podał swojemu pracodawcy adres nie zameldowania, tylko adres zamieszkiwania, bo jeżeli pan, który jest np. z Łomży, a zamieszkuje w Chojnicach, poda adres zameldowania w Łomży, to pieniądze, które jego pracodawca płaci na jego podatek od osób fizycznych przejdą do Łomży, nie zostaną w Chojnicach.
Arseniusz Finster
Mówi Weekend FM burmistrz Arseniusz Finster.
Dodajmy, że wedle danych Urzędu Stanu Cywilnego w Chojnicach mieszka tu niespełna 36 tys. osób. Główny Urząd Statystyczny podaje natomiast, że meldunków jest tu blisko 39 tys. Natomiast włodarz, po rozmowach z deweloperami, szacuje, że ludzi w mieście jeszcze przynajmniej o 1 tys. więcej.
Problemem wielu miast i gmin jest dziś brak zameldowania ich mieszkańców w rzeczywistym miejscu mieszkania. Przekłada się to m.in. na brak wspierania lokalnego budżetu poprzez brak wpływów z podatków. Remedium na ten problem ma być obowiązek rejestracji miejsca zamieszkania obywatela.
I właśnie o tym pomyśle z burmistrzem Chojnic Arseniuszem Finsterem rozmawia reporterka Weekend FM Anka Zajkowska.
Rozmowa z Arseniuszem Finsterem
Słuchaj w: