
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij okno"Banery i bilbordy zostały wykonane z naszych prywatnych pieniędzy".
"Ja nie jestem zagrożeniem. 15 października idę na wybory" i "Nie śpij, bo cię przegłosują!" Banery i bilbordy z takimi hasłami pojawiły się na terenie Chojnic. Okazuje się, że to profrekfencyjna akcja członków komitetu wyborczego burmistrza Arseniusza Finstera.
- Chcemy zachęcić mieszkańców, aby poszli najliczniej jak się da do urn wyborczych. "Ja nie jestem zagrożeniem" to przeciwieństwo hasła, które zostało zestawione z wizerunkiem prezesa największej partii prawicowej. Chcemy wyraźnie pokazać, że my - Polacy, mieszkańcy, chojniczanie, ludzie o różnych poglądach, czy lewicowych, czy prawicowych, czy centrowych, o różnych przekonaniach nie jesteśmy zagrożeniem dla Polski i powinniśmy iść na wybory i zagłosować zgodnie ze swoim sumieniem.
Adam Kopczyński
Mówi Weekend FM wiceburmistrz Chojnic Adam Kopczyński. Drugie hasło, wykorzystujące czcionkę i symbole "Solidarności", nawiązuje do ogólnopolskiej akcji informującej o tym, że w wyborach każdy oddany głos ma znaczenie.
- Banery i bilbordy zostały wykonane z naszych prywatnych pieniędzy - zapewnia wiceburmistrz Kopczyński.

Słuchaj w: