
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij okno28-latka odpowie za narażenie swoich dzieci na niebezpieczeństwo utraty zdrowia i życia.
Bulwersujące zachowanie matki dwóch małych chłopców w Chojnicach. W piątek (22.09) po godzinie 20.00 do policji wpłynęło zawiadomienie od zaniepokojonych sąsiadów. Usłyszeli oni dziecięce wołanie o pomoc. Na miejsce natychmiast pojechali policjanci. Okazało się, że 4-latek i 7-latek są zamknięci w mieszkaniu.
- Dwóch chłopców, było zamkniętych w domu. Policjanci na miejsce wezwali straż pożarną. Aby jeszcze bardziej nie stresować dzieci wyważeniem drzwi, podjęli decyzję o wydostaniu chłopców przez okno. W czasie, gdy policjantka rozmawiała z dziećmi przez zamknięte drzwi, policjant ze strażakiem przy pomocy podnośnika koszowego otworzyli okno i weszli do mieszkania. Maluchy powiedziały policjantom, że mama wyszła z domu wczoraj wieczorem i nie powiedziała kiedy wróci.
Magdalena Zblewska
Mówi Weekend FM oficer prasowa KPP w Chojnicach Magdalena Zblewska. Dzieci zostały przebadane przez załogę karetki pogotowia, a następnie trafiły do placówki opiekuńczej. Policji udało się namierzyć matkę dopiero następnego dnia. Kobieta oświadczyła, że poszła na piwo do znajomego i przysnęła. Około 3.00 w nocy obudziła się i dowiedziała się od koleżanki, że jej dzieci zabrały służby. Potem obawiała się wrócić do domu.
28-latka odpowie teraz za narażenie swoich dzieci na niebezpieczeństwo utraty zdrowia i życia. Grozi jej do 5 lat więzienia.

Słuchaj w: