Zatrzymani to 29-letni mieszkaniec Białegostoku i 24-latek pochodzący ze Skierniewic. W miejscu, gdzie przybywali zabezpieczono również sprzęt krótkofalarski. Już po zatrzymaniu mężczyzn nieuprawnione sygnały radio-stop odnotowano w województwie dolnośląskim - w Lubinie i Raszówce. Pociągi zatrzymały się i po weryfikacji sygnału ruszyły dalej. Nie doszło do żadnych incydentów. Wcześniej, rano nieuprawniony sygnał radio-stop został nadany pociągom na Podlasiu. Doszło do niego w pobliżu stacji Łapy. Tam również na szczęście nie było zagrożenia dla bezpieczeństwa.
Były to już kolejne takie przypadki w ostatnich dniach. Od piątku w województwie zachodniopomorskim, pomorskim, podlaskim i dolnośląskim odnotowano incydenty, które wymagały zatrzymywania pociągów osobowych i towarowych. Sprawę bada Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego.














