
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoBiałystok. Policja w Białymstoku zatrzymała dwóch mężczyzn, którzy mogą mieć związek z nieuprawnionym nadawaniem sygnału radio-stop. Od piątku w województwie zachodniopomorskim, gdańskim, podlaskim i dolnośląskim odnotowano incydenty, które wymagały zatrzymywania pociągów osobowych i towarowych. Sprawie niepokojącej serii zdarzeń na kolei przygląda się Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego.
Zatrzymani to 29-letni mieszkaniec Białegostoku i 24-latek pochodzący ze Skierniewic. W miejscu, gdzie przybywali zabezpieczono również sprzęt krótkofalarski. Już po zatrzymaniu mężczyzn nieuprawnione sygnały radio-stop odnotowano w województwie dolnośląskim - w Lubinie i Raszówce. Pociągi zatrzymały się i po weryfikacji sygnału ruszyły dalej. Nie doszło do żadnych incydentów. Wcześniej, rano nieuprawniony sygnał radio-stop został nadany pociągom na Podlasiu. Doszło do niego w pobliżu stacji Łapy. Tam również na szczęście nie było zagrożenia dla bezpieczeństwa.
Były to już kolejne takie przypadki w ostatnich dniach. Od piątku w województwie zachodniopomorskim, pomorskim, podlaskim i dolnośląskim odnotowano incydenty, które wymagały zatrzymywania pociągów osobowych i towarowych. Sprawę bada Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego.
Słuchaj w: