
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoTrzynaście punktów straty do bezpiecznej lokaty.
Trzynaście punktów straty do bezpiecznej lokaty na cztery kolejki przed końcem sezonu oznacza jedno.
Bytovia Bytów jest kolejnym - po Borowiaku Czersk - zespołem z naszego regionu, który spadł z IV ligi. Degradacja została przypieczętowana pomimo bezbramkowego remisu z trzecim w tabeli Gromem Nowy Staw na wyjeździe.
"Jest to bardzo smutny, bo mimo wszystko do samego końca wierzyliśmy, że uda nam się utrzymać w IV lidze, bo nadal uważam, że ten poziom rozgrywkowy to dla Bytowa minimum" - mówi Weekend FM trener Bytovii Tomasz Bąkowski. I zauważa, że po meczu z Gromem czuje duży niedosyt:
- Kto oglądał ten mecz, przyzna mi rację, że bliżej zwycięstwa byliśmy my, bo byliśmy zespołem lepszym. Może przy jednej sytuacji troszkę się zdrzemnęliśmy i po stałym fragmencie gry Mateusz Borowski uderzył w słupek. To tak naprawdę było wszystko, na co było stać Grom w tym meczu, a myśmy zagrali z dużym zaangażowaniem, troszeczkę zmieniliśmy system, pierwszy raz zagraliśmy nowym systemem i to gdzieś tam przyniosło efekt.
Tomasz Bąkowski
Wysokich porażek doznali w ostatni weekend dwaj nasi pozostali czwartoligowcy. Lider rozgrywek, Wikęd Luzino rozgromił rezerwy Chojniczanki 6:0, natomiast Powiśle Dzierzgoń wygrało 5:2 ze zdegradowanym Borowiakiem Czersk. Bramki dla zespołu Błażeja Mierzejewskiego strzelali Oskar Folkmann i Patryk Duda.

Słuchaj w: