
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoSąd Okręgowy w Krakowie uprawomocnił właśnie wrześniowy wyrok Sądu Rejonowego w Myślenicach.

Porsche skradzione w Myślenicach zostało w styczniu 2018 roku znalezione w dziupli pod Chojnicami. Fot. KPP w Chojnicach
Na nic zdała się apelacja obrońcy Michała M., byłego piłkarza Chojniczanki. Sąd Okręgowy w Krakowie uprawomocnił właśnie wrześniowy wyrok Sądu Rejonowego w Myślenicach, na mocy którego 32-latek trafi za kratki. Cały proces trwał blisko cztery lata, a szczegóły kary orzeczonej wobec byłego zawodnika zna reporter Weekend FM Wojciech Piepiorka.
- Za paserstwo zwykłe oraz paserstwo mieniem o znacznej wartości Michał M. został skazany na dziewięć miesięcy bezwzględnego pozbawienia wolności. Za kratkami będzie jednak nieco krócej, bo na poczet kary zostało mu zaliczone 77 dni, jakie spędził w tymczasowym areszcie. Po wyjściu na wolność Michał M. będzie musiał jeszcze wykonać karę roku i trzech miesięcy ograniczenia wolności, polegającej na wykonywaniu nieodpłatnej, kontrolowanej pracy na cele społeczne w wymiarze 30 godzin miesięcznie. Musi też pokryć 1000 zł kosztów procesu w pierwszej instancji, a także 530 zł za proces apelacyjny.
relacja
Przypomnijmy, że sprawa dotyczy przyjęcia przez Michała M. samochodów pochodzących z kradzieży z włamaniem.
W jednym przypadku chodziło o wartego ponad 60 tys. zł peugeota skradzionego w Wielkopolsce, a w drugim - o warte blisko 300 tys. zł porsche z Myślenic. Działo się to na przełomie lat 2017 - 2018, gdy Michał M. mieszkał w Chojnicach i grał w Chojniczance.

Słuchaj w: