
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoSą pewne wytyczne i deklaracja dalszej współpracy.
Przedstawiciele mleczarni, oczyszczalni ścieków i zakładów mięsnych, urzędnicy oraz mieszkańcy - to osoby, które wzięły udział w kolejnym spotkaniu w sprawie nieprzyjemnych zapachów, jakie od czasu do czasu pojawiają się w Chojnicach. Według burmistrza Arseniusza Finstera, wysłuchano propozycji i udzielono na nim pewnych wytycznych, bo wszystkie wymienione firmy były swego czasu podejrzewane o emitowanie niemiłych woni. Oczyszczalnia na przykład uznała, że powinna iść w kierunku technologii membranowej higienizacji osadów:
- My tę technologię chcemy wprowadzić i ona znacznie poprawi, myślę, że usunie w 90% uciążliwości, które emituje oczyszczalnia ścieków. Spomlek otrzymał wytyczną, żeby realizować higienizację swoich osadów w zamkniętym obiekcie, a nie w wiacie, która ma tylko dach. Andrzej Skiba nie dostał żadnych zaleceń, ponieważ w ocenie Wydziału Ochrony Środowiska i naszej firma p. Andrzeja Skiby w żaden sposób nie jest uciążliwa.
Arseniusz Finster
Relacjonuje Weekend FM burmistrz Chojnic Arseniusz Finster.
W spotkaniu uczestniczył też przedstawiciel Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska, który akurat kontroluje chojnicki Spomlek. Zasugerował, by dla dogłębnego przebadania sprawy nieprzyjemnych zapachów, zrobić też przegląd starych podziemnych rurociągów.

Słuchaj w: