W Warszawie na placu Bankowym chętni czekali już od godziny 3 nad ranem. Niektórzy w oczekiwaniu na szczepienie spędzili nawet 6-7 godzin.
Podobnie sytuacja wyglądała w Krakowie, mimo niepogody. Długa kolejka osób stoi z parasolami na Rynku Głównym i ciągnie się do Małego Rynku. Pierwsi - już od godziny 4.
We Wrocławiu chętni stoją na skwerku przed Dolnośląskim Urzędem Wojewódzkim od godziny 5. Kolejka ciągnie się w stronę Muzeum Narodowego i Panoramy Racławickiej.
Warszawa, Kraków i Wrocław to jedne z miast, w których już osiągnięto dzienny limit szczepień. Od około godziny 14 żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej stojący na końcu kolejki informują już kolejne osoby, że szczepienie możliwe będzie jeszcze w niedziele i w poniedziałek.
Jako pierwszy kolejkę "zamknął" Poznań. Tu pierwsi chętni ustawiali się na Malcie już o godzinie 4:30. Przed godziną 11. w mobilnym punkcie szczepień przy trybunie głównej toru regatowego zaszczepiony został milionowy mieszkaniec regionu. Szeregowa Katarzyna Cyprych odebrała od wojewody wielkopolskiego bukiet tulipanów i drobny upominek. W rozmowie z dziennikarzami zachęciła wszystkich do szczepień.














