
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoW Człuchowie, w 102. rocznicę uzyskania praw wyborczych przez Polki, protestowały kobiety.
Rozdawały paczuszki ze słodkościami i świętowały szczególną rocznicę - uczestniczki sobotniego (28.11) protestu kobiet w Człuchowie przypomniały o dacie uzyskania praw wyborczych przez polskie kobiety.
Słodkości są przygotowane przez uczestniczki strajku, ale też przez naszych lokalnych przedsiębiorców, tak, że im bardzo dziękujemy. A my się spotkaliśmy w wielki dzień - 102 lata od czasu, kiedy kobiety uzyskały prawa wyborcze, i świętujemy. A jeszcze przy tym hasło "Babki za babki" - nasze babki, nasze prababki walczyły o nasze prawa i my nie damy ich sobie zabrać.
Ewa Zagórzańska
Mówiła Weekend FM jedna z organizatorek człuchowskiego strajku kobiet, Ewa Zagórzańska.
Do zgromadzonych na człuchowskim rynku zwróciła się natomiast Małgorzata Stankowska-Staszczyk.
102 lata temu Polska była wśród państw, które najszybciej przyznały prawa kobietom. Była na trzecim miejscu w Europie, za Finlandią i Norwegią, o ile się nie mylę. Dzisiaj natomiast jesteśmy w sytuacji, kiedy kobietom w Polsce chce się odebrać podstawowe, fundamentalne prawo, jakim jest prawo do decydowania.
Małgorzata Stankowska-Staszczyk
W sobotniej odsłonie protestu kobiet, które od tygodni na ulicach wyrażają sprzeciw wobec decyzji Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji, udział wzięło kilkadziesiąt osób.

Słuchaj w: