aczęło się od siłą zabranego telefonu, a potem sprawa się rozwinęła. Wczoraj (17.09) dwóch braci z Czarnego usłyszało zarzuty dokonania rozboju mniejszej wagi, a kolejny mieszkaniec tej miejscowości odpowie za posianie narkotyków. A wszystko zaczęło się od tego, że we wtorek (15.09) wieczorem pod jednym ze sklepów w Czarnem mieszkaniec miasteczka stracił telefon komórkowy. Siłą zabrali mu go dwaj bracia. Jeszcze tego samego dnia zatrzymali ich czarneńscy stróżowie prawa:
- Funkcjonariusze, ustalili też komu sprzedali kradziony telefon, a następnie pojechali do mieszkania, gdzie miał znajdować się ten telefon. Mężczyzna, który otworzył drzwi twierdził, że w domu nie ma tego telefonu, policjanci sprawdzili czy mówi prawdę i przeszukali mieszkanie, faktycznie nie było tam skradzionego telefonu, lecz policjanci znaleźli w nim ponad 40 gramów amfetaminy. Cała trójka została zatrzymana. Funkcjonariusze odzyskali również skradziony telefon, który znajdował się u jeszcze innego mieszkańca Czarnego.
Mówi Weekend FM oficer prasowy człuchowskiej policji Sławomir Gradek.
Zatrzymanym braciom grozi do pięciu lat więzienia. Z kolei na trzy lata za kratki może trafić mężczyzna, który posiadał narkotyki. On zarzuty usłyszy jeszcze dziś (18.09)..















