
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoW Sądzie Rejonowym w Człuchowie ruszył proces.
Elżbieta Józefowska wytoczyła go Miejskiemu Ośrodkowi Pomocy Społecznej w Człuchowie. Była przewodnicząca Rady Miejskiej i kandydatka na burmistrza Człuchowa jest w MOPS-ie kierownikiem Działu Usług Opiekuńczych. Domaga się prawie 24,5 tys. złotych odszkodowania i zadośćuczynienia z tytułu dyskryminacji w zatrudnieniu. Ta miała polegać na tym, że Elżbieta Józefowska jako jedyna z załogi nie otrzymała w 2018 roku nagrody z okazji Dnia Pracownika Socjalnego i została też pozbawiona dodatku specjalnego za przewodnictwo w Zespole Interdyscyplinarnym. Dziś (3.12) w człuchowskim sądzie odbyło się pierwsze posiedzenie w tym procesie. Więcej w relacji reportera Weekend FM Wojciecha Piepiorki, który przysłuchiwał się rozprawie.
Obie strony zgodne były tylko na początku, gdy wnioskowały o wyłącznie jawności procesu. Sędzia Marek Osowicki na to się jednak nie zgodził i mogłem pozostać na sądowej sali. Sąd długo nakłaniał strony do rozmów ugodowych, przypominając, że strony sporu nadal będą ze sobą pracować w MOPS-ie, a wśród planowanych do przesłuchania świadków jest wielu pracowników ośrodka, dla których zeznawanie w procesie pomiędzy koleżanką z pracy a pracodawcą może być trudne. Zresztą zarówno powódka i reprezentująca ją radczyni prawna Iwona Niesiobędzka-Rahn, jak i pełnomocnik MOPS-u Robert Wajlonis wyrażali gotowość do rozmów o porozumieniu. Negocjacje, prowadzone na sądowej sali, jak i w korytarzu rezultatu jednak nie przyniosły.
relacja
Elżbieta Józefowska poszła na ustępstwa, ale nie doszło do zawarcia ugody z MOPS-em w Człuchowie. Kolejna rozprawa w styczniu
Przyznanie nagród z okazji Dnia Pracownika Socjalnego za ubiegły i bieżący rok oraz wypłacenie dodatku specjalnego za trzy miesiące 2018 roku i utraconego dochodu za czas spędzony na zwolnieniu lekarskim. Taka była wstępna propozycja ugody ze strony pełnomocniczki Elżbiety Józefowskiej w procesie, który była radna i kandydatka na burmistrza Człuchowa wytoczyła Miejskiemu Ośrodkowi Pomocy Społecznej. Oznaczało to, że powódka trzykrotnie zredukowała swoje żądania z pozwu. W nim domagała się 24,5 tys. zł odszkodowania i zadośćuczynienia za dyskryminację w zatrudnieniu.
Do zawarcia ugody podczas pierwszej rozprawy, która odbyła się dziś (3.12) w człuchowskim sądzie, jednak nie doszło. Reprezentujący człuchowski MOPS mecenas Robert Wajlonis stwierdził na sądowej sali, że nie ma możliwości dysponowania publicznymi finansami w takim zakresie, w jakim oczekuje tego powódka.
"Ja tej ugody chciałam od początku. Tu nie chodzi o pieniądze, bo poniesionych przeze mnie krzywd moralnych i psychicznych nie da się wycenić" - mówi Weekend FM Elżbieta Józefowska.
- Ja w tym procesie walczę o godność, bo tak, jak powiedziałam do Wysokiego Sądu, ochrona tej godności jest obowiązkiem i konstytucyjnym, i moralnym. jestem żywym przykładem na to, że w jednej chwili zniszczono mnie zawodowo, zszargano moje dobre imię, poniżono mnie po prostu i ja o tę godność chcę w tym sądzie walczyć.
Elżbieta Józefowska
Kolejną rozprawę zaplanowano na styczeń. Do tego czasu strony mają czas na wystosowanie do sądu szeregu pism i złożenia wniosków dowodowych. Już teraz akta tej sprawy liczą przeszło 400 stron.

Słuchaj w: