
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoPo usuwaniu skutków ubiegłorocznej nawałnicy, tabor, którym dysponowała jednostka w Lipuszu, poważnie ucierpiał.
- Nowy nabytek w pełni zaspokoi nasze potrzeby - mówi Weekend FM komendant gminny i prezes OSP Lipusz Marek Chwarszczyński:
- Jest to samochód volvo z napędem 4x4, zbiornikiem 3 tys. l wody, ze środkiem pianotwórczym, wyciągarką, masztem oświetleniowym. Jest po prostu wyposażony do naszych potrzeb tak, jak żeśmy oczekiwali, żeby samochód nasze wymagania i nasze warunki spełniał.
Marek Chwarszczyński
Samochód kosztował ponad 793 tys. zł. Do jednostki OSP Lipusz przekazano także zabytkowy 44-letni mercedes z gminy Stara Kiszewa. Zasilił tabor tutejszego OSP po ubiegłorocznej nawałnicy. Teraz będzie pełnić będzie rolę eksponatu historycznego.
Z kolei samochód ratowniczo - gaśniczy iveco, którym dotychczas dysponowali lipuscy druhowie, trafi do OSP w Kościerzynie.
Nowy wóz ratowniczo gaśniczy za 869 tys. zł trafił również do OSP Dziemiany. Jego zakup był możliwy dzięki dotacjom z budżetu, z gminy Dziemiany oraz Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.
- To jest samochód średni ratowniczo-gaśniczy MAN, ma 4700 l wody, 500 l środka pianogaśniczego, jest napęd na cztery koła, sześcioosobowy. To jest to, o czym marzyliśmy.
Piotr Laska
Mówi Weekend FM prezes zarządu gminnego OSP w Dziemianach Piotr Laska.

Słuchaj w: