
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoWyroku w warunkach recydywy jednak nie będzie.
Znamy kolejne ustalenia śledczych w sprawie kolizji z udziałem wójta Przechlewa. Z informacji Prokuratury Okręgowej w Słupsku wynika, że kierujący volkswagenem włodarz przyznał się do prowadzenia w stanie nietrzeźwości i odmówił składania wyjaśnień.
Z relacji świadków wynika, że wójt na łuku drogi nie dostosował prędkości do warunków ruchu i uderzył w fiata ducato. Potem zjechał na teren pobliskiej posesji. Tam rozmawiał z nim kierujący fiatem. Świadek zeznał, że wójt chciał się dogadać, argumentując to tym, że znajduje się pod wpływem alkoholu. Gdy pokrzywdzony stwierdził, że wezwie policję, sprawca oddalił się pieszo z miejsca zdarzenia.
Andrzejowi Ż. został przedstawiony zarzut przestępstwa z artykułu 178a paragraf 1 Kodeksu Karnego, to jest prowadzenie pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości. Do którego podejrzany przyznał się w całości, jednakże odmówił wyjaśnień i odpowiedzi na pytania. Andrzej Ż. w przeszłości był już karany sądownie za popełnienie podobnego przestępstwa, jednakże kara ta z uwagi na wymagany przepisami prawa upływ czasu uległa już zatarciu. To oznacza iż podejrzany ten będzie odpowiadał za przypisane mu przestępstwo jako osoba wcześniej nie karana sądownie.
Paweł Wnuk
Mówi Weekend FM rzeczni prasowy Prokuratury Okręgowej w Słupsku Paweł Wnuk.
W związku z faktem zatarcia wcześniejszego wyroku włodarzowi grozi kara do 3 lat więzienia.
Słuchaj w: