
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoI podejmuje interwencję.
Gmina Czarne musi zwrócić Krajowemu Ośrodkowi Wsparcia Rolnictwa blisko 400 tys. zł. To równowartość trzech działek w Biernatce, Kijnie i Krzemieniewie. W 2014 roku gmina przejęła je od Skarbu Państwa nieodpłatnie, zobowiązując się do ich zagospodarowania na cele publiczne w ciągu 10 lat. Dokonało się to tylko w niewielkim stopniu i gmina musi zapłacić KOWR-owi karę.
Interwencję poselską w tej sprawie podjął parlamentarzysta PiS-u Michał Kowalski. We wtorek (2.12) złożył w Urzędzie Miasta i Gminy w Czarnem pismo z pytaniami do burmistrza i radnych.
- Ta sytuacja jest bulwersująca, ponieważ to są pieniądze podatników, to są pieniądze nasze, państwa i nie powinno być tak, że gmina otrzymuje dotację z której się nie wywiązuje i którą musi pewnie oddać jeszcze z odsetkami.
- Wiemy doskonale o tym, że nasza gmina boryka się z dużymi problemami finansowymi. Te pieniądze mogły być spożytkowane w dużo lepszy sposób.
Michał Kowalski i Mariusz Birosz
Mówili w czasie briefingu przed ratuszem w Czarnem poseł Michał Kowalski i towarzyszący mu przewodniczący klubu "Gazety Polskiej" w Czarnem Mariusz Birosz.
Burmistrz Piotr Zabrocki odpiera zarzuty o niegospodarności i zapowiada, że sprawa z KOWR-em może znaleźć swój finał w sądzie.
Burmistrz Czarnego Piotr Zabrocki zapowiada spór z KOWR. Gmina uważa, że nie powinna płacić całej kary za trzy działki
"Rozpoczniemy od rozmów w sprawie umorzenia chociaż części należności. Jeśli to nie przyniesie efektu, będziemy dochodzić swoich racji w sądzie" - mówi Weekend FM burmistrz Czarnego Piotr Zabrocki. To jego stanowisko w sprawie działek, za które gmina musi zwrócić blisko 400 tys. zł Krajowemu Ośrodkowi Wsparcia Rolnictwa. Jak mówiliśmy w Weekend FM, interwencję poselską w tej sprawie podjął Michał Kowalski z PiSu, który zarzuca władzom Czarnego niegospodarność.
Pieniądze gmina musi oddać za to, że samorząd nie zagospodarował zgodnie z umową gruntów, które bezpłatnie przejął od KOWR-u w 2014 roku. Chodzi o teren pod boisko w Krzemieniewie, pod boisko, zieleń i plac zabaw w Biernatce oraz pod sport i rekreację w Kijnie. Zdaniem KOWR-u, tylko ta ostatnia działka została w części zagospodarowania zgodnie z przeznaczeniem.
Burmistrz uważa, że także w Biernatce coś się udało wykonać, a w Krzemieniewie też, ale do czasu.
W przypadku krzemieniowa my mieliśmy tam boisko sportowe, tam normalnie odbywały się rozgrywki i to było wykorzystywane, natomiast 3 czy 4 lata temu przestał istnieć klub sportowy Krzemień Krzemieniewo.
Piotr Zabrocki
Na razie gmina zamierza zapłacić, a potem starać się o zwrot choć części tej kwoty. KOWR zgodził się na rozłożenie należności na raty. 20 procent gmina musi jednak spłacić jeszcze w tym roku, a reszta będzie spłacana aż do 2029 roku.
Słuchaj w: