
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoSłaby weekend mają za sobą także pozostali nasi czwartoligowcy.
Gryf Wejherowo rozgromił wczoraj (16.11) Bytovię 6:0, a drużynę z Bytowa poprowadził w tym meczu Seweryn Lublewski. Do końca rundy jesiennej IV ligi zastąpił Waldemara Walkusza, który decyzją zarządu klubu przestał być trenerem pierwszego zespołu. Decyzja zapadła dzień przed meczem, po tym jak doszło do spotkania szkoleniowca z władzami klubu.
W rozmowie z Weekend FM Waldemar Walkusz przyznaje, że wyniki Bytovii są w tym sezonie niezadowalające. Jednak nie kryje rozczarowania decyzją władz klubu.
"Nie na to się umawialiśmy. Jak przejmowałem zespół, ustalaliśmy, że będę trenerem 1,5 roku" - podkreśla Waldemar Walkusz i zapewnia, że wciąż jest gotowy poprowadzić zespół do końca sezonu i wie jak ją utrzymać.
Każdemu mogę spojrzeć w oczy i nie wstydzę się niczego. Uważam, że w 100% wykonuje pracę, daję z siebie 200%, nie 100, jestem w pełni zaangażowany i wiem, że praca się obroni i wiem, że swoją osobą gwarantuję utrzymanie Bytovii w czwartej lidze. Natomiast nie ja decyduję. Ja się nie obrażam na nikogo.
Waldemar Walkusz
Słaby weekend mają za sobą także pozostali nasi czwartoligowcy. Piast Człuchów przegrał u siebie z innym zespołem z dołu tabeli, Stolemem Gniewino 0:1. W pojedynku rezerw drugi zespół Arki Gdynia pokonał aż 5:1 Chojniczankę II. Honorowego gola dla gości zdobył Rafał Majtyka.
Słuchaj w: