
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoOdnalazł go policjant.
Około 50ciu osób - w tym policjanci z psami, strażacy z OSP Przechlewo oraz mieszkańcy - uczestniczyło wczoraj (29.10.) wieczorem w poszukiwaniach zaginionego mieszkańca Przechlewa. Mężczyzna około 13.00 wyszedł do lasu na grzyby. Gdy 56-latek długo nie wracał ani nie odbierał telefonu, który miał przy sobie, bliscy powiadomili służby.
Akcja rozpoczęła się po 18.00 w rejonie Jeziora Długiego. Po godzinie grzybiarza udało się odnaleźć dzielnicowemu z posterunku w Przechlewie, który doskonale zna tereny leśne w rejonie poszukiwań i mógł dojechać tam swoim prywatnym samochodem terenowym.
Co chwilę dzwonił na numer telefonu zaginionego i w pewnej chwili usłyszał dzwonek, gdzieś w lesie. Udał się w tym kierunku i tam znalazł mężczyznę, który siedział na ziemi i był już lekko wychłodzony. Policjant zaopiekował się grzybiarzem i przekazał go pogotowiu. Mężczyzna nie potrafił racjonalnie wytłumaczyć, co się stało. Najprawdopodobniej stracił przytomność, a gdy się ocknął był już ciemno i stracił orientację w terenie.
Sławomir Gradek
Mówi Weekend FM oficer prasowy człuchowskiej policji Sławomir Gradek.
Odnaleziony mężczyzna został zabrany na obserwację do szpitala.

Słuchaj w: