W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.

Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:

Zamknij okno [x]

Zamknij okno  X

Reklama

Radio Weekend

Słuchaj on-line:

Słuchaj Radia Weekend

Teraz Gramy (graliśmy wcześniej):

.

.

Na antenie:

.

.

Napisz do nas:

Reklama

GucioBus – przewóz osób i paczek
  • galeria: 4
  • czwartek, 13 stycznia 2022 7:39

Chojnice:

Kilku świadków odwołało swoje zeznania ze śledztwa w sprawie pożaru w chojnickim hospicjum. "Bałam się, że stracę pracę"

Kolejna odsłona procesu w sprawie tragicznego w skutkach pożaru.

Kilku świadków odwołało swoje zeznania ze śledztwa w sprawie pożaru w chojnickim hospicjum. Bałam się, że stracę pracę

fot. A. Czupryniak

Kolejni pracownicy chojnickiego hospicjum, w którym w styczniu 2020 roku doszło do tragicznego pożaru i śmierci czterech podopiecznych, złożyli zeznania. Wczoraj w chojnickim Sądzie Rejonowym obyło się kolejne posiedzenie w tej sprawie. Część pracowników odwołała wczoraj to, co mówiła w śledztwie i przyznała, że w sprawie szkoleń z ochrony przeciwpożarowej i BHP mijała się z prawdą.

- Na policji powiedziałam, że szkolenia były, ale ich nie było. Nikt mnie nie przeszkolił, nie było ćwiczeń z ewakuacji pacjentów, a do połowy 2019 roku w hospicjum nie było nawet gaśnic - mówiła jedna z byłych już pracownic.

Kolejna tłumaczyła, że w śledztwie kłamała, bo bała się stracić pracę. - Tam pracują specyficzni ludzie, a ja chciałam pracować. Mam dziecko na utrzymaniu. Teraz mówię prawdę - zapewniała sąd i dodała, że szkolenie, w którym brała udział zorganizowano w hospicjum już po pożarze.

- Ale policjanci pouczali panią o obowiązku mówienia prawdy. Czy nie?
- Tak, pouczali, ale mi się pomieszało wszystko, że szkolenie miałam po pożarze.

O braku szkoleń i ćwiczeń z ewakuacji przed pożarem mówili też inni, ale tak jak poprzednio zeznawały także osoby, które zapewniały, że brały w nich udział.

Różnice zdań wystąpiły też w kwestii palenia papierosów przez pacjentów hospicjum. Niektórzy świadkowie nigdy nie widzieli, żeby pacjenci palili w salach, a inni zeznawali, że personel wiedział, iż pali mężczyzna, który ostatecznie 6 stycznia 2020 roku zaprószył ogień i był jedną z ofiar pożaru.

Przypomnijmy, że na ławie oskarżonych w tej sprawie zasiadają szefowie hospicjum: Barbara Bonna i Jerzy Krukowski, na których ciążą zarzuty niedopełnienia obowiązków w zakresie zapewnienia bezpieczeństwa przeciwpożarowego oraz nieumyślnego spowodowania śmierci czterech osób.


Kilku świadków odwołało swoje zeznania ze śledztwa w sprawie pożaru w chojnickim hospicjum.
Wszelkie materiały (w szczególności informacje lokalne, zdjęcia, grafiki, filmy) zamieszczone w niniejszym Portalu chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Zabronione jest bez zgody Redakcji Radia Weekend FM/portalu weekendfm.pl wyrażonej na piśmie pod rygorem nieważności: kopiowanie, rozpowszechnianie lub jakiekolwiek inne wykorzystywanie w całości lub we fragmentach informacji, danych, materiałów lub innych treści poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym.

Komentarze do artykułu

Sport:

Reklama

Reklama

Polska i Świat:

Copyright © 2001-2022 Radio Weekend, PETRUS Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością, Korzystanie z portalu oznacza akceptację regulaminu - polityki prywatności - polityki plików cookies
Powiadomienie o plikach cookie Strona korzysta z plików cookies do celów statystycznych. Korzystając z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będą one zapisane w pamięci urządzenia, więcej informacji na temat zarządzania plikami cookies znajdziesz w Polityce prywatności. zamknij