
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoWyziębiony wędkarz trafił do szpitala na obserwację.
Wypadł z łódki do wody i nie był w stanie samodzielnie się z niej wydostać. Wczoraj (6.09) tucholscy policjanci: Marcin Mazur i Michał Gwiździel uratowali 64-letniego wędkarza, który tkwił w Jeziorze Głęboczek około 30 metrów od brzegu:
- Funkcjonariusze, którzy przybyli na miejsce zauważyli na jeziorze Głęboczek wywróconą łódź i znajdującego się w jej pobliżu wędkarza. Mężczyzna był wyziębiony i ostatkiem sił wołał o pomoc. Temperatura o poranku wynosiła 4 stopnie Celsjusza. Policjanci wiedzieli, że to w ich rękach spoczywa los mężczyzny. Bez chwili wahania post. Marcin Mazur wskoczył do wody i popłynął ratować tonącego. 64-latek znajdował się w odległości około 30 metrów od brzegu.
Łukasz Tomaszewski
Mówi Weekend FM rzecznik policji w Tucholi Łukasz Tomaszewski.
Funkcjonariusz najpierw postawił przewróconą łódkę, a potem wiadrem, które unosiło się na jeziorze pozbył się z jej wnętrza wody. Wtedy 64-latek mógł się uchwycić jej brzegu i w tej pozycji doczekać do przyjazdu straży pożarnej.
Wyziębiony wędkarz trafił do szpitala na obserwację. Tego samego dnia jednak pojawił się w komendzie, by osobiście podziękować swoim wybawcom.

Słuchaj w: