Trzecia fala epidemii wymogła szybką reakcję tucholskiego szpitala. W lecznicy zwiększono liczbę łóżek na działającym tu oddziale zakaźnym.
- Na prośbę wojewody zwiększyliśmy oddział zakaźny z 12 do 19 łóżek, w tym mamy od samego początku 3 stanowiska respiratorowe i 3 stanowiska z tzw. intensywnym przepływem tlenu.
Mówi Weekend FM prezes spółki Szpital Tucholski Jarosław Katulski.
Jak ustaliliśmy, oddział zakaźny w Tucholi funkcjonuje na mocy decyzji ministra zdrowia i został tu zorganizowany od "zera", bo szpital nie był dotąd przystosowany do leczenia zakaźnie chorych.
- Na oddziale zakaźnym w ciągu 2 miesięcy, ponieważ uruchomiliśmy go 27 października, taka była decyzja ministra zdrowia, hospitalizowanych było u nas 75 osób, 17 osób z tego zmarło, czyli 22,6%. Taka mniej więcej jest średnia hospitalizowanych na COVID, którzy umierają.
Dodaje prezes Jarosław Katulski.
W szpitalu w Tucholi dotąd pobrano od mieszkańców 2 tys. 380 wymazów, a na zakaźnej izbie przyjęć przyjęto 432 pacjentów.















