Jak argumentował podczas sesji burmistrz Arseniusz Finster, taka decyzja związana jest z coraz trudniejszą sytuacją finansową samorządu, wywołaną podwyżkami cen prądu, gazu, usług, a także przerzucaniem na miejski budżet obciążeń z tytułu wprowadzonych przez rząd podwyżek dla nauczycieli.
- Nasze dochody z tego tytułu, jeżeli wszyscy zapłacą ten podatek o 5% wyższy, wzrosną o 1 mln złotych. To jest bardzo mało i jestem przekonany, że nie mieliśmy innego wyjścia, jak te podatki o 5% podnieść. I tak będziemy mieli olbrzymie perturbacje z finansowaniem zadań własnych w przyszłym roku.
Jednak nie wszystkich radnych przekonały argumenty burmistrza. "Nie widzę powodu, by opłaty podnosić", mówił radny Bartosz Bluma.
- Po znacznej podwyżce w ubiegłym roku wydawało się, że w kolejnym roku, jakże trudnym i dotkliwym finansowo dla wielu mieszkańców, podwyżka nie będzie miała miejsca. Niestety jest zupełnie odwrotnie. Trudno mówić, żebyśmy my jako klub radnych PiS mogli te podwyżki zaakceptować.
Podwyżki podatków lokalnych w Chojnicach poparło 14 radnych, radni PiS-u zagłosowali przeciwko.















