
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoZamiast marszu były dziś (30.10) klaksony, światła i sznur aut.
Człuchowianie znów głośno wyrazili swój sprzeciw wobec zaostrzenia przepisów aborcyjnych. Trzeci protest kobiet miał tu inną formułę niż poprzednie. Nie było marszu, a głośny przejazd ulicami miasta. W piątkowej (30.10) demonstracji uczestniczyło około 100 samochodów i motocykli.
Jest bardzo głośno, jest bardzo świetlno, więc myślę, że o to chodzi. Trzeba zrobić hałas i pokazać, że nam nie pasuje to, co się dzieje.
No myślę, że się udało. Zobaczy pan ilu jest dzisiaj. Sporo, naprawdę sporo jest dzisiaj.
Przyjechałam z Warszawy dzisiaj, bo ja tam teraz mieszkam. Byłam w środę na protestach i było bardzo dużo ludzi. I jestem szczerze zaskoczona i jestem dumna z Człuchowa jako człuchowianka, że jest tu tyle ludzi. Aż mnie duma rozpiera.
Było trochę ciężej niż w proteście pieszym, ale mimo wszystko naprawdę wszyscy się zmobilizowali i walczymy, nie poddajemy się.
uczestnicy protestu
Mówili reporterowi Weekend FM uczestnicy protestu w Człuchowie.

Słuchaj w: