
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoPrawdopodobnie usuną ją na dniach, ale problem jest szerszy.
Regionalna Instalacja Przetwarzania Odpadów Komunalnych w Bladowie koło Tucholi od kilku dni boryka się z awarią i nie przyjmuje śmieci z frakcji selektywnej. Jak ustaliło Weekend FM, uszkodzeniu uległa tu prasa do pakowania wysortowanego plastiku. Ten problem prawdopodobnie uda się zażegnać jeszcze w tym tygodniu, ale Regionalna Instalacja Przetwarzania Odpadów Komunalnych w Bladowie ma też kłopot dużo poważniejszy. Od kilku miesięcy jest dosłownie zasypywana śmieciami ze zbiórki selektywnej i pęka w szwach. To na skutek zmiany w przepisach, która nie zezwala już dostawcom odpadów robić wstępnej selekcji i sprzedawać pozyskanych w ten sposób produktów. Wszystko musi teraz trafiać wprost do Bladowa:
- Z terenu, który obsługuje Przedsiębiorstwo Komunalne to jest surowca około 20%, natomiast tych, które nam przywożą inni operatorzy, np. z powiatu sępoleńskiego, to jest ponad 50%. Wydajność po prostu mamy zbyt małą na taki duży przyrost ilości tych śmieci i nam w tej chwili również pokazuje to sprzęt, który zaczyna nie dawać sobie z tym rady.
Tomasz Stybaniewicz
Mówi Weekend FM prezes Przedsiębiorstwa Komunalnego w Tucholi Tomasz Stybaniewicz. I dodaje, że w związku z sytuacją Regionalna Instalacja Przetwarzania Odpadów Komunalnych w Bladowie w przyszłości będzie musiała ograniczyć przyjmowanie odpadów. Dostawcy już o tym wiedzą, bo Przedsiębiorstwo Komunalne zwróciło się do nich z prośbą o szukanie innych odbiorców.

Słuchaj w: