Wszystko będzie jasne, kiedy będą gotowe arkusze organizacyjne na przyszły rok szkolny, ale pierwsze dane już są. W Tucholi rozpoczęła się procedura przenoszenia uczniów ze zlikwidowanych szkół w Kiełpinie i Stobnie do innych placówek.
Tak zwane szkoły docelowe, zgodnie z zaleceniami kuratorium, Rada Miejska w Tucholi wskazała w uchwałach likwidujących. Większość rodziców zamierza skorzystać z takiego kierunku, ale nie wszyscy.
Musieliśmy oczywiście określić szkoły docelowe, czyli szkoły, w których jesteśmy w stanie przyjąć wszystkie dzieci w co najmniej takich samych warunkach albo lepszych, natomiast była i jest taka furtka, że niekoniecznie rodzice muszą posłać dzieci do tej szkoły docelowej, jeżeli znajdą miejsce dla swoich pociech w innych szkołach na terenie naszej gminy.
Mówi Weekend FM burmistrz Tucholi Tadeusz Kowalski.
Równolegle trwa proces szukania pracy dla nauczycieli z likwidowanych szkół i pracowników obsługi. Osobnym problemem są budynki, które od 1 września mogą zostać puste. Burmistrz przyznaje wprost, że nie ma pomysłu na ich zagospodarowanie i oczekuje inicjatywy od mieszkańców.
Ja oczywiście nie mam zamiaru bez informowania, bez konsultowania z mieszkańcami zagospodarowywać tych budynków. Ja na dzisiaj nie mam żadnego pomysłu, choć gdybym miał takie umocowanie i taką sugestię ze strony mieszkańców, już bym pewnie starał się myśleć, co by tam można zrobić, komu zaoferować, albo przynajmniej ogłosić, że są takie budynki, będą.
Dowiedz się więcej:
Gościem Weekend FM jest dziś burmistrz Tucholi Tadeusz Kowalski. Maciej Bór porozmawia z nim o zlikwidowanych szkołach w Kiełpinie i Stobnie. Z rozmowy dowiecie się, co z uczniami, nauczycielami, pracownikami szkół i budynkami zlikwidowanych placówek:














