"Pani Maria miała prawo zagłosować jak chciała, ale uważam, że nie miała merytorycznych podstaw do głosowania przeciwko wotum zaufania" - w ten sposób wójt gminy Rzeczenica Marcin Szulc odnosi się do słów, jakie w Weekend FM wypowiedziała radna Maria Teresa Wyrwicz. Przewodnicząca klubu Moja Mała Ojczyzna była jedyna radną, która głosowała przeciwko udzieleniu wójtowi wotum zaufania. Później tłumaczyła w rozmowie z Weekend FM, że to z powodu ignorowania przez Marcina Szulca działalności stowarzyszenia Moja Mała Ojczyzna.
Pani radna nie zadała żadnego pytania na komisji. Nie miała żadnych uwag do dokumentu, który został radnym, ale i też mieszkańcom udostępniony. No na sesji, kiedy była dyskusja nad raportem, również nie zabrała żadnego głosu. Więc nie rozmawiając merytorycznie, nie mając żadnych przeciwwskazań do raportu, bo na tym polega wotum zaufania, no to dla mnie jest to - że tak powiem - niemerytoryczne.
Mówi Weekend FM wójt Rzeczenicy Marcin Szulc.
Jednocześnie zapewnia, że nie jest prawdą, że "nie przechodzi mu przez gardło nazwa stowarzyszenia Moja Mała Ojczyzna". Jak wymienia, w samym 2019 roku, do którego odnosiło się wotum zaufania, trzykrotnie informował o działalności tej organizacji. Zrobił to w swoim grudniowym wystąpieniu podczas sesji oraz w listopadzie i czerwcu na stronie internetowej gminy. Pojawiły się tam informacje o imprezie dla seniorów, współorganizowanej przez stowarzyszenie i o grancie pozyskanym przez Moją Mała Ojczyznę.















